Rosyjskie S-300 dla Iranu

21 kwietnia 2015

Rosja zdecydowała, że nie dostarczy Iranowi rakiet obrony powietrznej S-300 - oświadczył w środę szef rosyjskiego Sztabu Generalnego generał Nikołaj Makarow. Jego wypowiedź została poparta oficjalnym dekretem wydanym przez prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

W środę irańskie media poinformowały o sprzedaży Iranowi rakiet S-300. Teheran miał je otrzymać m.in. od Białorusi. Mińsk jednak wszystkiemu zaprzecza. - Strona białoruska nie prowadziła rozmów z Iranem i nie dostarczyła do tego kraju baterii rakiet S-300 ani ich elementów - oświadczył przedstawiciel białoruskiego Państwowego Komitetu Wojskowo-Przemysłowego.

Rosja, członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, we wtorek zgodziła się na nałożenie nowych sankcji na Iran, a już w piątek zapowiada, że pomimo tego będzie dostarczać nowoczesne uzbrojenie do kraju ajatollahów.

Rosja wyśle do Iranu rakiety S-300 zgodnie z kontraktem - zapewnił w piątek wiceszef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Riabkow. Dodał też, że mimo sporu o program atomowy Teheranu, Moskwa jest przeciwna "paraliżującym" sankcjom, zaproponowanym na początku lutego przez premiera Izraela Benjamina Netanjahu.

Rosja nie dostarczy Iranowi rakiet przeciwlotniczych S-300. Przynajmniej na razie. Jak zapewniły władze, system obrony trafi do Teheranu, kiedy tylko przezwyciężone zostaną problemy techniczne - poinformowała agencja Interfax.

Irańskie władze są coraz bardziej zirytowane rosyjską zwłoką w dostarczeniu im nowoczesnych systemów rakietowych S-300. Teheran zapowiada, że podejmie odpowiednie działania prawne, by Moskwa dotrzymała podpisanego kontraktu.

Rosja przyrzeka: przemyślimy planowaną Iranowi sprzedaż systemów rakietowych S-300. O obietnicach Moskwy poinformował prezydent Izraela Szimon Peres, który we wtorek rozmawiał z Dmitrijem Miedwiediewem.

Iran bardzo chce dostać rosyjskie systemy obrony rakietowej S-300, które już dawno kupił od Rosjan, ale Moskwa zwleka z ich dostarczeniem. Jak pisze "Kommiersant", Rosjanie nie chcą psuć sobie relacji z USA.

Rakietowy system obrony powietrznej S-300 trafił z Rosji do Iranu. System ma pomóc Teheranowi odpierać izraelskie bądź amerykańskie ataki na irańskie obiekty nuklearne - podała w niedzielę agencja IRNA.

Moskwa nie ma zamiaru sprzedać Iranowi rakietowego systemu obrony powietrznej S-300, zapewniają Rosjanie. Izraelczycy obawiają się, że rosyjska broń ośmieli Teheran do bardziej agresywnej polityki w regionie.

Rosja nie planuje sprzedaży Iranowi przeciwlotniczego kompleksu rakietowego S-300 - poinformowała w piątek rosyjska agencja rządowa. To dementi słów irańskiego ministra obrony i logistyki, który informował w środę, że Rosja zgodziła się sprzedać system.

Rosja przekaże Iranowi rakiety S-300 typu ziemia-powietrze na podstawie kontraktu podpisanego kilka lat temu - podały w środę irańskie media. Termin realizacji umowy nie został ujawniony.