Rebelia w Sudanie Południowym

22 grudnia 2013

Niemal 100 milionów - tyle osób do marca 2022 roku opuściło swoje domy wskutek konfliktów, prześladowań czy łamania praw człowieka. Dziś nowego miejsca do życia musi szukać więcej osób niż po II wojnie światowej. A naukowcy ostrzegają: będzie tylko gorzej. Z powodu katastrofy klimatycznej uchodźców będzie nawet 140 milionów.

W niemającym precedensu geście papież Franciszek schylił się i pocałował stopy skonfliktowanych przywódców trwającej do niedawna w Sudanie Południowym wojny domowej. Papież spotkał się z nimi w czwartek w Watykanie, dokąd zaprosił ich na dwudniowe rekolekcje w intencji pokoju w tym kraju. - Pamiętajcie, że wraz z wojną traci się wszystko - mówił.

Po raz pierwszy od blisko ośmiu lat Syrię odwiedził przywódca kraju należącego do Ligi Państw Arabskich. W niedzielę do Damaszku przyleciał prezydent Sudanu Omar al-Baszir. Baszir jest ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny dwoma nakazami aresztowania, MTK oskarża go między innymi o zbrodnie przeciw ludzkości.

Rada Bezpieczeństwa ONZ wznowiła w piątek sankcje wobec Sudanu Południowego. Restrykcje zakładają embargo na dostawy broni do tego kraju oraz zakaz zagranicznych podróży dla dwóch wysokich rangą wojskowych.

Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęła w czwartek projekt rezolucji przedłużającej niektóre sankcje wobec Sudanu Południowego. Poprzednie obowiązywały do 31 maja. Decyzja zapadła na posiedzeniu w ostatnim dniu polskiego przewodnictwa w Radzie. - Już od dawna powinniśmy się domagać czegoś lepszego dla mieszkańców Sudanu Południowego - argumentowała ambasador USA Nikki Haley. Jak mówiła, "Stany Zjednoczone straciły cierpliwość.

Na świecie rośnie liczba głodujących. Jest ich o 38 milionów więcej niż dwa lata temu - podkreślono we wspólnym raporcie Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa FAO, Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa oraz Światowego Programu Żywnościowego.

Ponad 20 milionów ludzi w trzech krajach Afryki i Jemenie może umrzeć z głodu w najbliższych miesiącach. Społeczność międzynarodowa jednak w niewielkim stopniu zareagowała na ten kryzys humanitarny, który - jak ocenia ONZ - jest najgorszy od II wojny światowej - ocenia na swoich łamach amerykański dziennik "Washington Post".

Wspólnota międzynarodowa może powstrzymać rozlew krwi w Sudanie Południowym tylko, jeżeli wyśle tam "natychmiast" korpus czterech tysięcy żołnierzy w ramach misji pokojowej - powiedział w środę przewodniczący Komisji Praw Człowieka ONZ, Yasmin Sooka.

Kenia poinformowała, że wycofuje swe oddziały z misji ONZ w Sudanie Płd. po zdymisjonowaniu kenijskiego dowódcy błękitnych hełmów za "chaotyczną i bezskuteczną" reakcję na walki w lipcu w Dżubie, w których zginęło 115 żołnierzy wrogich frakcji.