31. rocznica stanu wojennego

13 grudnia 2012

- Niech nigdy więcej Polak nie staje z bronią przeciwko Polakowi. Ofiary stanu wojennego pamiętamy, a pamięci zaginąć nie pozwolimy - mówił w niedzielę podczas obchodów 31. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek legendarny przywódca strajku górników w tym zakładzie Stanisław Płatek.

To słowa obraźliwe dla naszej pamięci, historii, milionów Polaków - stwierdził poseł PO Andrzej Halicki, komentując wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o tym, że w Polsce nie ma wolności. Jego zdaniem, prezes PiS akceptując takie stwierdzenia wystawia sobie cenzurkę, która go dyskwalifikuje. - Swobody obywatelskie i wolność są w Polsce ograniczane - bronił prezesa PiS na antenie TVN24 poseł jego partii Mariusz Kamiński.

Według władz PRL-u, ksiądz Sylwester Zych zapił się na śmierć. Znaleźli się i świadkowie i odpowiedni raport z sekcji zwłok. Według bliskich ciało miało jednak ślady silnego pobicia i nakłuć. Teczki śledztwa podczas upadku komunizmu, "zaginęły", a SB swoje teczki zniszczyła. Tajemnicza śmierć cztery miesiące po obradach Okrągłego Stołu była ostatnią zbrodnią PRL-u.

- Dzisiaj opowiadanie, że Polska jest zależna, że nie ma solidarności, że nie ma wolności, to jest skandal - oceniła w "Faktach po Faktach" marszałek sejmu Ewa Kopacz. W ten sposób skomentowała wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który w czasie marszu PiS powiedział, że "dziś w Polsce wolności coraz mniej, solidarności w ogóle, a niepodległość jest na sprzedaż".

Funkcjonariusze milicji ogrzewający się przy koksownikach, przemowa generała Jaruzelskiego na telebimie oraz opancerzony transporter - to wszystko w ramach akcji "Młodzi Pamiętają" można było zobaczyć w czwartek w Warszawie z okazji 31. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

PiS chce, aby Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjną ustawę, na mocy której ustalono pięcioletni termin przedawnienia karalności przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy PRL. - W imię prawa i sprawiedliwości - argumentował w czwartek szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Mam nadzieję, że płynąca z 13 grudnia lekcja, by już nigdy Polak nie celował do drugiego Polaka z karabinu, nie wymierzał mu ciosu pałką i nie odbierał mu nadziei, jest dla nas najważniejsza - powiedział premier Donald Tusk we wspomnieniu w 31. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

O północy z 12 na 13 grudnia ponad 100 osób uczciło rocznicę stanu wojennego pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Pojawiła się "Solidarność", kibice Lechii, Młodzi Demokraci i Stowarzyszenie "Godność". I było spokojnie.

Po "wyrównaniu zaburzeń hematologicznych" Wojciech Jaruzelski zostanie wypisany do domu, prawdopodobnie w następnym tygodniu - poinformował dr Piotr Dąbrowiecki z Wojskowego Instytutu Medycznego, gdzie generał trafił w środę.

Tej rocznicy nie należy świętować, ale należy o niej pamiętać i uczynić z niej przedmiot głębokiej refleksji - powiedział prezydent Bronisław Komorowski przed aresztem na warszawskiej Białołęce podczas obchodów 31. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

Doznałem największego szoku w życiu. Pamiętam to jako coś najgorszego, co można sobie wyobrazić - powiedział we "Wstajesz i wiesz" senator i reżyser Kazimierz Kutz, wspominając pacyfikację kopalni "Wujek", która była największą tragedią stanu wojennego.

"Wolność, Solidarność, Niepodległość", pod takimi hasłami będzie obchodzić 13 grudnia PiS. Marsz pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego ma się odbyć w Warszawie. Donald Tusk zapowiada, że skupi się tego dnia na refleksji, bo "już się namaszerował" w 1981 roku. Prezydent odwiedzi natomiast miejsce swojego internowania.

Przez lata linią obrony gen. Wojciecha Jaruzelskiego i zwolenników wprowadzenia stanu wojennego była teza o grożącej Polsce interwencji Związku Radzieckiego na podobieństwo tej, która miała miejsce w Czechosłowacji w 1968 roku. Tymczasem z ujawnionych radzieckich dokumentów wyłania się obraz zupełnie przeciwny. Wynika z nich, że interwencja w Polsce przez władze ZSRR nie była brana pod uwagę. - Polscy przywódcy wspominają o pomocy zbrojnej ze strony bratnich krajów. Jednak my powinniśmy twardo trzymać się swojej linii - nie wprowadzać do Polski naszych wojsk - mówił szef KGB Jurij Andropow 29 października 1981 r.