Poznań osuszy Maltę

Jezioro Maltańskie
Jezioro Maltańskie
Źródło: Malta Poznań | Marek Kaczmarczyk
To nie będzie łatwa operacja. Z poznańskiej Malty trzeba spuścić cała wodę, żeby przeprowadzić prace konserwatorskie. Konieczne są one ze względu na niesprzyjające związku biogenne, które wpływają tam z rzeki Cybina.

- Spuszczenie wody z jeziora maltańskiego nie należy do łatwych, ponieważ znajduje się w nim koło 2 mln sześciennych wody. Operację rozpoczniemy w drugiej połowie listopada, powinniśmy oczyścić go w ciągu trzech miesięcy. Podczas osuszania tafla wody będzie się obniżać codziennie około 20 cm. - mówi Ryszard Żukowski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji.

Akwen

- Prace zaczną się od wyławiania mieszkańców zbiornika. Ryby sprzedamy, a inne zwierzęta przeniesiemy do pobliskich stawów – mówi Żukowski.

Jak potwierdza sam dyrektor na dnie osuszonego jeziora można znaleźć wiele przedmiotów, w ubiegłych latach były to m. in. meble, kajak, części karoserii samochodowej oraz toi-toi.

Działania

Podobne prace przeprowadzane są na Malcie co 4 lata. Ważnym elementem prac jest pogłębienie dna, wzmocnienie brzegów jeziora oraz przegląd śluzy. Muł z niego wydobyty zostanie przewieziony na wysypisku w Suchym Lesie. – mówi Żukowski.

Po ponownym napełnieniu zbiornika, zostanie on zarybiony odpowiednimi gatunkami ryb. Ważne jest aby przywrócić warunki biologiczne jeziora. Termin prac wyznaczono między 19-20 listopada, a ich zakończenia na 22 lutego.

Z historii Malty

Jezioro Maltańskie powstało w 1952 roku w dawnym miejscu trzech stawów. Obecnie jest to największy sztuczny zbiornik na poznańskim terenie. Grunty na których znajduje się akwen należały kiedyś do kościoła św. Jana Jerozolimskiego, a jego nazwa pochodzi od Zakonu Kawalerów Maltańskich. W latach 80-tych jezioro i treny przyległe przeszły znaczną modernizację architektoniczną. Na torze regatowym jeziora co roku odbywają się zawody wioślarskie oraz kajakowe mistrzostw Polski, Europy oraz Świata. W tym roku jezioro obchodzi swoje 60-te urodziny.

Autor: mw

Czytaj także: