Zabiła dziecko, bo nie chciało czytać lektury

 
Dziecko ofiarą napadu szału matki
Źródło zdj. gł.: sxc.hu
- Straciłam panowanie nad sobą - przyznała kobieta, która w ataku szału zabiła swoją 9-letnią córeczkę. Powodem wściekłości matki było to, że dziewczynka nie chciała czytać zadanej na wakacje lektury. Kobieta odpowie za zabójstwo.

Do zbrodni doszło w stolicy Chile - Santiago.

Na dzień przed urodzinami

Dziecko zginęło w przededniu swoich 10. urodzin. 26-letnia Erna Rivera swoją córeczkę dosłownie skatowała. Biła ją, kopała i pchnęła na meble. Do wszystkiego przyznała się policji i stwierdziła, że "straciła nad sobą panowanie".

W wyniku pobicia dziewczynka doznała licznych urazów, miała nudności, a potem zemdlała. Rivera zawiozła córkę do najbliższego szpitala, gdzie nastąpiło zatrzymanie akcji serca dziewczynki. Mimo reanimacji dziecko nie przeżyło.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: