Szukali rannego, ale mogło go w ogóle nie być

Czołowe zderzenie na obwodnicy
Czołowe zderzenie na obwodnicy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Policjanci ze Stargardu Szczecińskiego nie znaleźli rannego, który miał być pasażerem jednego z samochodów biorących udział w nocnym wypadku na obwodnicy miejscowości Kobylanka-Zieleniewo (Zachodniopomorskie). W czołowym zderzeniu zginęły dwie osoby, a jedna - obywatel Niemiec - została ciężko ranna. Tuż po wypadku policja otrzymała informację, że w aucie obcokrajowca była jeszcze jedna osoba.

Jak poinformował st. sierż. Daniel Goławski z komendy policji w Stargardzie Szczecińskim czołowo zderzyły się volkswagen passat i opel omega. Osoby, które znajdowały się w tym pierwszym aucie zginęły na miejscu.

Tajemniczy pasażer

Mężczyzna jadący drugim samochodem trafił do szpitala. - Lekarze oceniają jego stan jako ciężki, ale stabilny. Na razie nie jest możliwe przesłuchanie go - poinformował rzecznik stargardzkiej policji asp. Krzysztof Orzechowski.

Początkowo policja ustaliła, że z obcokrajowcem mogła podróżować jeszcze jedna osoba. Teren wokół wypadku przeszukali więc funkcjonariusze z psem tropiącym. - Niestety nikogo nie znaleźliśmy. Nie udało się potwierdzić informacji o czwartej osobie także u świadków - powiedział tvn24.pl Orzechowski.

Źródło: tvn24

Czytaj także: