Sopocka policja pod lupą centrali

 
Teraz to CBŚ będzie ścigał nieuczciwych policjantów
Źródło zdj. gł.: TVN24
Czy policjanci z Sopotu tuszowali postępowania dotyczące miejscowych samorządowców? "Dziennik" informuje, że stało się tak co najmniej w 17 przypadkach.

Spośród siedemnastu postępowań żadne nie zakończyło się sporządzeniem aktu oskarżenia, pisze gazeta. Śledztwa umarzano z rozmaitych powodów.

Cytowany w "Dzienniku" zastępca komendata głównego policji Kazimierz Szwajcowski jako najciekawszy przypadek podaje uzasadnienie przerwania dochodzenia przeciwko prezesowi Sopockiego Towarzystwa Tenisowego. Był on podejrzany o roztrwonienie publicznego majątku, jednak postępowanie umorzono, ponieważ - zdaniem prokuratury - cierpiał na depresję.

Podobnie stało się z pozostałymi 16 sprawami. Informacje o możliwej korupcji trafiały do archiwum i nie nadawano im biegu.

Co się zmieniło?

Impulsem do zlecenia kontroli tych zaniechanych śledztw jest afera dotycząca prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Biznesmen i działacz PO Sławomir Julke nagrał i opublikował rozmowę z prezydentem Sopotu, w której ten rzekomo domagał się dwóch mieszkań w kamienicy za załatwienie pozwolenia na jej budowę.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE KARNOWSKIEGO

Źródło: IAR

Czytaj także: