Polska

Premier: nie chcemy rynku drapieżnika, chcemy uczciwego rynku europejskiego

Polska

[object Object]
Premier Mateusz Morawiecki na konwencji PiS w Poznaniutvn24
wideo 2/35

W dłuższej perspektywie, żeby Unia Europejska wzmacniała się, przetrwała, musi być klubem równych szans. W przeciwnym razie będziemy mieli kryzys za kryzysem - mówił w sobotę podczas konwencji regionalnej PiS w Poznaniu premier Mateusz Morawiecki.

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

Szef rządu podkreślał, że Polska weszła do Unii Europejskiej, ponieważ był to "klub równych państw". - To jest ważne nie tylko dla pozycji Polski w Unii Europejskiej, nie tylko dlatego, żebyśmy odnosili sukcesy, żebyśmy realizowali nasze interesy. To jest ważne również w średniej i dłuższej perspektywie dla czegoś fundamentalnego. Żeby Unia Europejska wzmacniała się, przetrwała, była silna, to musi być klubem równych państw. W przeciwnym razie będziemy mieli kryzys za kryzysem - powiedział Morawiecki. - My dzisiaj, walcząc w interesie Polski, walcząc o równe traktowanie, jednocześnie walczymy o silną Unię Europejską, która nie jest europejskim koncertem mocarstw (...) tylko jest Unią Europejską równych państw. Nie Unią równych i równiejszych, tylko Unią, która służy wszystkim państwom członkowskim w sposób sprawiedliwy i solidarny - dodał.

"Produkty wyglądają identycznie, ale nie są identyczne"

Premier mówił, że program Zjednoczonej Prawicy "to program dla przedsiębiorców wielkopolskich, dla przedsiębiorców polskich, którzy dzisiaj są często dyskryminowani w Unii Europejskiej".

- Nasz program zakłada wspieranie regionalnych produktów, które muszą się przebijać na te europejskie salony, do innych państw, ale przebijać się na zasadach równości - podkreślił Morawiecki. Jak dodał, konieczne jest wspieranie lokalnych polskich przedsiębiorców oraz walka z ich dyskryminacją na rynku unijnym. Wskazał, że w traktacie o UE jest artykuł, który mówi o tym, że "wszyscy - wszystkie państwa, wszyscy obywatele - mamy prawo do równego traktowania". - Ale co to za równe traktowanie, kiedy ci sami producenci, te same sieci handlowe - sieci wielkich sklepów (...) - na tych samych półkach stawiają produkty, które wyglądają identycznie, ale nie są identyczne - pytał premier. - To jest wprowadzanie ludzi w błąd. To nie jest ani rynek konsumenta, ani rynek producenta - to jest rynek drapieżnika. My nie chcemy rynku drapieżnika, chcemy (mieć - red.) uczciwy rynek europejski, wolny rynek - oświadczył szef rządu. Jak dodał, wolny i wspólny rynek europejski musi zakładać "uczciwe traktowanie konsumentów we wszystkich krajach tak samo". - Powiedzcie państwo, co to jest za uczciwe traktowanie konsumentów jak na przykład te same ciasteczka (...) w Polsce mają wagę - identyczne opakowanie - 25 gram mniejszą. Mamy wątpliwą przyjemność kupowania za te same pieniądze powietrza w tych opakowaniach od ciastek - mówił premier.

- Mamy do czynienia z nierównanym traktowaniem państw członkowskich. Nasza ekipa, nasz dream-team, który jedzie do Parlamentu Europejskiego, będzie walczył o równość i równe traktowanie wszystkich obywateli Unii Europejskiej - oświadczył szef rządu.

- Właśnie my, idąc do Parlamentu Europejskiego, będziemy z takimi nierównościami walczyć - podkreślił premier.

"Polskie produkty muszą mieć takie same szanse"

- My chcemy na lepsze zmieniać, wzmacniać Unię Europejską, pokazywać uczciwe mechanizmy wzrostu gospodarczego, które promują przedsiębiorczość, przedsiębiorczość, z której słynie Wielkopolska, uczciwość podatkową, eliminację luk w podatku CIT - tłumaczył Morawiecki. Jak mówił, polskie produkty na przykład jabłka czy truskawki "muszą mieć takie same szanse trafiania na europejskie stoły, europejskie półki, jak jabłka innych krajów, zachodniej Europy, jak truskawki hiszpańskie czy włoskie". - Nasza ekipa, ekipa Prawa i Sprawiedliwości doprowadzi do tego, bo pokazujemy również wiarygodność i skuteczność w naszym działaniu - przekonywał szef polskiego rządu. Ocenił, że najlepszym dowodem na to jest poparcie przez Parlament Europejski przepisów zakazujących sprzedaży produktów o "podwójnej jakości". - Udało się przekonać wystarczającą grupę parlamentarzystów, żeby przegłosować tę dyrektywę, ten raport, który zmierza ku zmianie dyrektywy o równym traktowaniu konsumentów we wszystkich państwach - powiedział premier.

CZYTAJ: Bruksela na wojnie z podwójną jakością produktów. "Problem pozostaje"

"Silna Europa ojczyzn"

- Potrzebujemy takiej reprezentacji (w europarlamencie - red.), która zapewni silną Europę ojczyzn. Europę, która będzie mocarstwem światowym z filarem jakim jest Polska, Europę, która będzie silną Europą ojczyzn - mówił premier Mateusz Morawiecki. - Chcemy, żeby najbliższe wybory, które są absolutnie kluczowe dla przyszłości Europy, były wyborami, które będą zmierzały w kierunku wolności (...) i równości - dodał. Morawiecki ocenił, że po 15 latach w Unii Europejskiej Polska jest "bogatsza w doświadczenie". - Niech teraz te kolejne lata Europa będzie bogatsza o nasze doświadczenia, bogatsza o solidarność - mówił. Morawiecki stwierdził, że wyniki zbliżających się wyborów do europarlamentu przesądzą być może na wiele lat o kształcie całej Unii Europejskiej.

Autor: js//plw / Źródło: PAP, TVN24

Raporty:
Pozostałe wiadomości