Podczas środowego i wtorkowego przesłuchania przed komisją Lipiec zeznał, że Jarosław Kaczyński, kiedy był premierem dwukrotnie rozmawiał z nim na temat zatrzymania dyrektorów Centralnego Ośrodka Sportu. O CZYM JESZCZE MÓWIŁ PRZED KOMISJĄ LIPIEC CZYTAJ WIĘCEJ
Bezpośrednio po zatrzymaniu Tadeusza M. i Arkadiusza S., prezes PiS miał go prosić, by pozostał na stanowisku ministra, a tydzień później namawiał do dymisji mówiąc, że jeden z dyrektorów COS obciąża go swoimi zeznaniami.
Według posłów PO i PSL zasiadających w komisji, były premier mógł w ten sposób bezprawnie ujawnić tajemnicę postępowania, co jest przestępstwem. Krzysztof Matyjaszczyk z klubu Lewica złożył też wniosek, by w związku z tą sprawą prezes PiS został przesłuchany przez komisję.
Propozycja ta będzie rozpatrywana na kolejnym posiedzeniu.
Skonfrontują prokuratorów
Posłowie postanowili też, że przeprowadzą konfrontację między prokurator Elżbietą Janicką a prokurator Marzeną Kowalską oraz między Janicką a prokuratorem Cezarym Przasnkiem. W ich zeznaniach są bowiem poważne rozbieżności.
Janicka zasłynęła m.in. powiedzeniem "jak zatrzymacie Lipca, to was puknę". Tak przynajmniej twierdzą prokuratorzy prowadzący sprawę korupcji w COS. Ich zdaniem była szefowa Prokuratury Okręgowej opóźniała przed wyborami zatrzymanie ówczesnego ministra sportu. O ZEZNANIACH JANICKIEJ PRZED KOMISJĄ ŚLEDCZĄ CZYTAJ WIĘCEJ
Mimo zapowiedzi, komisja nie rozpatrzyła wniosku przewodniczącego komisji Andrzeja Czumy z PO o udostępnienie członkom komisji raportu pełnomocnika rzędu ds. walki z korupcją Julii Pitery, ani nie zajęła się wnioskiem Arkadiusza Mularczyka z PiS, który chce przesłuchania min. Pitery. Czuma powiedział, że ten wniosek nie został złożony.
Źródło: PAP