Pomysł Lewicy na przyszłość IPN to m.in. odebranie mu zasobów archiwalnych i przeniesienie ich do państwowego archiwum, a także likwidacja pionów edukacyjnych i naukowych Instytutu.
- Każdy, kto chciałby uzyskać dostęp do dokumentów, musiałby wykazać interes prawny - dlaczego chce uzyskać dostęp do danej teczki - wyjaśnił pomysł Lewicy Kalisz. Jak dodał, osoba której teczka byłaby udostępniona sama stałaby się także uczestnikiem takiego postępowania.
Jak tłumaczy Kalisz, zgoda na wgląd do akt lub odmowa miałaby postać decyzji administracyjnej - zgodnie z prawem przysługiwałoby więc na nią zażalenie i skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Według projektu Lewicy, w IPN pozostałaby Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Jej szefem byłby zastępca prokuratora generalnego. - Dzisiaj komisja ma bowiem dwóch szefów - prokuratora generalnego i prezesa IPN - zaznacza Kalisz.
Jak dodał Kalisz, pion edukacyjny i naukowy Instytutu zostałby przeniesiony do Ministerstwa Kultury.
"IPN działa na rzecz jednej partii" (PIS BRONI IPN - PRZECZYTAJ INFORMACJĘ)
Instytut ma charakter ideologiczny i nacjonalistyczno - populistyczny. Nie ma żadnych przymiotów neizależnego organu administracji publicznej. Ryszard Kalisz (SLD)
- IPN nie jest niezależną instytucją państwową, ale działa na rzecz jednej partii - uważa poseł SLD. - Instytut ma charakter ideologiczny i nacjonalistyczno-populistyczny. Według posła Lewicy IPN to organ władzy, który nie ma żadnych przymiotów niezależnego organu administracji publicznej.
Czy będzie porozumienie Lewicy i PO w sprawie zmiany ustawy i IPN? - Nie wiem, jakie jest stanowisko PO. Jeśli proponowane przez nich zmiany będą szły w kierunku, który proponujemy, to je poprzemy - odpowiada Kalisz. Zapowiada jednak, że jeśli projekty zmian będą różne, to ze współpracy nic nie wyjdzie.
(JAK PO CHCE ZMIENIĆ USTAWĘ O IPN - CZYTAJ WIĘCEJ)
Źródło: TVN24, PAP