"Klich nie położył dymisji"
Pytany, czy cieszą go słowa szefa PiS, który za „czasem niefortunne” słowa, które mogły urazić „prawdzie etosową inteligencję” na kongresie partii przeprosił, Tusk odparł: - Ja jestem prosty facet z podwórka, więc jak przeprasza inteligencję, to pewnie nie mnie.
"Klich jest zawsze do mojej dyspozycji"
Jednak podwórkowej szczerości szefa MON, który – myśląc, że nie jest już na antenie – przyznał, że „położył dymisję na stole”, Tusk nie docenił. - Położył dokument, który potwierdzał jedną, oczywistą rzecz, że jest zawsze do mojej dyspozycji. W tej sytuacji mówię rzecz naturalną i minister Klich też to pewnie słyszał: „Wiem, że jesteś do mojej dyspozycji" – stwierdził szef rządu.
Zapewnił też, że jeżeli ktoś kładzie mu dymisję na stole, to musi mieć świadomość, że on ją przyjmuje. - Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, nikt nie jest ministrem za karę – dodał.
Źródło: tvn24