Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach?

 
Politycy PiS chcą, by w wyborach prezydenckich wystartował Jarosław Kaczyński
Źródło zdj. gł.: PAP
Prezes PiS Jarosław Kaczyński kandydatem PiS w wyborach prezydenckich? Takiego scenariusza życzyliby sobie partyjni działacze. Na razie jednak żadne decyzje nie zapadły, bo PiS czeka aż skończy się żałoba narodowa.

Po tym, jak w katastrofie pod Smoleńskiem zginął prezydent Lech Kaczyński (decyzję o starcie w wyborach miał ogłosić pod koniec maja), jego brat Jarosław jest najczęściej wskazywany przez polityków PiS jako nowy kandydat partii na prezydenta. - Nie wiemy jeszcze, czy podejmie się tej misji. Jest zdruzgotany śmiercią najbliższych – mówi "Rzeczpospolitej" jeden z czołowych polityków PiS.

Jeśli Jarosław Kaczyński nie zdecyduje się startować, kandydatem - jak wskazują politycy PiS, z którymi rozmawiała gazeta - może zostać były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W wewnętrznych sondażach PiS robionych jeszcze przed katastrofą Ziobro cieszył się poparciem zbliżonym do Lecha Kaczyńskiego.

Kandydaci niepartyjni? Politycy mówią "nie"

W nieformalnych rozmowach posłów PiS - jak donosi "Rz" pojawiają się też nazwiska prof. Zyty Gilowskiej, członka Rady Polityki Pieniężnej, i prof. Michała Kleibera, doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jednak czołowi politycy PiS, z którymi "Gazeta Wyborcza" twierdzą, że w grę wchodzi tylko polityk ściśle związany z PiS-em. - Prof. Michał Kleiber mógłby być kandydatem zgody narodowej, popieranym przez wszystkie partie. Taki scenariusz jest jednak nieprawdopodobny, profesor - z całym szacunkiem - nie ma wiele wspólnego z PiS. Będziemy mieli własnego kandydata - twierdzi polityk tej partii.

Inni czołowi politycy PiS mówią, że naturalnym kandydatem partii jest Jarosław Kaczyński. - Takie poczucie dominuje w partii. Rozumiemy kolegów, którzy o tym mówią, choć nie powinni tego robić publicznie - mówią politycy PiS, z którymi rozmawiała "GW". I przyznają, że dostają SMS-y i telefony od działaczy, którzy pragną, by wystartował prezes PiS, "bo to on może kontynuować misję Lecha Kaczyńskiego".

- Prezesa widziałem we wtorek. Był bardzo wstrząśnięty. Jestem pewien, że to on będzie naszym kandydatem. Najbliżej wyobrażenia, jaki powinien być prezydent, jest jego brat - mówi poseł Jarosław Jagiełło. Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się poseł Paweł Poncyljusz.

"Nie chcą pytać co zrobi"

Decyzja należy jednak do Jarosława Kaczyńskiego. Ale jego współpracownicy nie chcą nawet zgadywać, co zrobi, bo w katastrofie stracił ukochanego brata, bratową, wielu przyjaciół, opiekuje się bratanicą, ma ciężko chorą matkę.

- Prezes nie wypowiada się praktycznie o partii czy polityce. Bieżącymi sprawami zajmują się wiceprezes Adam Lipiński i szef komitetu wykonawczego Joachim Brudziński, w Sejmie rządy przejął Marek Kuchciński. W sprawę pogrzebu Lecha Kaczyńskiego zaangażowali się jego przyjaciele Maciej Łopiński i Elżbieta Jakubiak. Decyzje polityczne zapadną po pogrzebie prezydenta, a podejmie je Jarosław - streszcza sytuację partii jeden z liderów.

Źródło: "Rzeczpospolita", "Gazeta Wyborcza"

Czytaj także: