"Jak będzie remis z Niemcami ścierpię nawet Karpiniuka"

Dyskusja w "Kropce nad i" o przeszłości byłego prezydenta
Dyskusja w "Kropce nad i" o przeszłości byłego prezydenta
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
-Jakie prognozy na mecz z Niemcami? - zapytała gości "Kropki nad I" Monika Olejnik. -Niestety, przewiduję remis - ocenił Sebastian Karpiniuk z PO. -Niestety? - zdziwił się Jacek Kurski. -Jak zremisujemy to jestem gotów wytrzymać trzy takie programy z Karpiniukiem - stwierdził.

Jacek Kurski punkt w meczu z Niemcami wycenia na "aż" trzy programy z Karpiniukiem, bo w trakcie programu różnice zdań między nimi były znacznie większe niż w przypadku meczu. Sama dyskusja też była ostrzejsza.

"Nie można robić wyjątku dla Wałęsy"

Na początku posłowie starli się o osobę Lecha Wałęsy: - Bilans Wałęsy jest pozytywny, ale jego historia jest bardziej skomplikowana. Wybielanie go na siłę jest absurdalne - stwierdził Jacek Kurski. Poseł PiS skomentował w ten sposób wypowiedź prezydenta Kaczyńskiego o tym, że Wałęsa był agentem o pseudonimie "Bolek. - Póki co Lech Kaczyński nie zastępuje jeszcze sądu - odpowiedział Sebastian Karpiniuk (PO).

Jacek Kurski przypomniał, że w latach 70. Lech Wałęsa sam przyznawał się do kontaktów z SB. Dlatego teraz nie powinno się ukrywać dokumentów, które mogą odkryć nieznane dotąd fakty z biografii byłego prezydenta. Zdaniem Kurskiego, przygotowywana obecnie przez IPN książka na temat przeszłości Lecha Wałęsy może dać odpowiedź na pytanie o przyczynę zwrotu w postawie Lecha Wałęsy, kiedy został prezydentem. - Dlaczego człowiek, który chciał rozliczać komunistów, stał się nagle prezydentem dwuwładzy z komunistami i opierał swoją władzę na dawnych służbach specjalnych - dopytywał Kurski.

Poseł PiS przyznał, że nie rozumie "histerii" w związku z książką o Wałęsie, gdyż - jak uważa - publikacja ta nie zmieni wizerunku byłego prezydenta. - Trzeba się przygotować do przyjęcia tej bolesnej prawdy. Tylko prawda nas wyzwoli - dodał Kurski.

Karpiniuk: to wdeptanie w ziemię autorytetu

Tymczasem Sebastian Karpiniuk (PO) uważa, że nazwanie Wałęsy "Bolkiem" przez prezydenta Kaczyńskiego jest "próbą wdeptania w ziemię autentycznego autorytetu, przez ludzi, którzy mają kompleksy". - Deptanie tego autorytetu jest niegodne - ocenił. - Kurski powinien się wstydzić akcji pod domem Wałęsy, które organizuje młodzieżówka PiS - dodał.

- Nie mam ochoty na pyskówę z Karpiniukiem, on nie pamięta tych czasów, a ja pamiętam - odpowiedział szybko Jacek Kurski. W jego ocenie to, co powiedział jego rozmówca "nadaje się na proces". - Ale nie będę posła Karpiniuka wyróżniać procesem - dodał.

Poseł Karpiniuk za tę uwagę się nie obraził, gdyż - jak stwierdził - Jacek Kurski jest "znany z irracjonalnego podejścia do tematu".

Źródło: tvn24

Czytaj także: