Dziennikarze chronieni jak policjanci?

Podczas zamieszek 11 listopada ucierpieli też dziennikarze
Podczas zamieszek 11 listopada ucierpieli też dziennikarze
Źródło wideo: TVN24, S. Maszewski/Reporter/East News
Źródło zdj. gł.: TVN24, S. Maszewski/Reporter/East News
Dziennikarz chroniony prawem jak policjant na służbie? Stowarzyszenie dziennikarskie Press Club Polska chce zaproponować prezydentowi, by ten w formie prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej skierował do Sejmu nowelizację ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, zwiększającą ochronę prawną dziennikarzy w czasie relacjonowania manifestacji, meczów czy koncertów - dowiedziała się TVN24.

Według PCP, dziennikarz korzystałby z ochrony na podobnych zasadach, co policjant na służbie. Zgodnie z obowiązującym obecnie prawem za atak na policjanta na służbie grozi do 10 lat więzienia.

Prezydencki minister Tomasz Nałęcz uznał inicjatywę za godną zainteresowania.

Atak na dziennikarzy

11 listopada z okazji Święta Niepodległości w Warszawie odbył się m.in. wiec "Kolorowa Niepodległa", zorganizowany przez Porozumienie 11 listopada, a także "Marsz Niepodległości", zorganizowany przez Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolską. Doszło do zamieszek i starć z policją.

Ciągnące z marszem grupy chuliganów zaatakowały dziennikarzy. Najpierw grupka zamaskowanych szalikami i kominiarkami młodych ludzi zniszczyła samochód TVN Meteo. W płomieniach stanął wóz transmisyjny TVN24. Uszkodzono też samochody Polsatu i Polskiego Radia.

W wyniku starć demonstrantów z policją zatrzymano 210 osób; 40 funkcjonariuszy zostało lekko rannych. Do szpitali przewieziono 30 osób, które odniosły obrażenia.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: