Dyktatura czy kulawa demokracja?

Czy w Rosji jest demokracja?
Czy w Rosji jest demokracja?
Źródło: TVN24
Pobicia i zabójstwa opozycjonistów, tłamszenie manifestacji i brak dostępu do mediów partii opozycyjnych - tak, zdaniem publicystki Krystyny Kurczab-Redlich, wygląda "demokracja" w Rosji. - To dyktatura - ocenia. Tadeusz Iwiński (LiD) nie kwestionuje problemu zwalczania opozycji, ale - według niego - to jedynie przejaw "niedojrzałości rosyjskiej demokracji".

To było kolejne starcie poglądów w TVN24 i tvn24.pl. W programie "Tak czy nie" publicystka Krystyna Kurczab-Redlich i Tadeusz Iwiński (LiD) odpowiadali na pytanie: czy w Rosji jest dyktatura.

Zdaniem Krystyny Kurczab-Redlich, nie można mówić o demokracji w Rosji, bo władza sprawowana w tym państwie opiera się na zasadach dyktatury. Publicystka przytoczyła szereg przykładów łamania podstawowych praw człowieka, jakie gwarantuje mu system demokratyczny.

Kurczab-Redlich przypomniała prześladowanie opozycji przez kremlowską władzę. - Zabójstwa, pobicia, aresztowania (np. jednego z przywódców opozycji, Gariego Kasparowa) - to tylko niektóre przykłady tępienia sprzeciwu wobec oficjalnych rządów. - Tłamszone są manifestacje opozycjonistów i niszczone są centra demokracji - wymieniała publicystka.

Jak dodała, olbrzymią trudnością jest już samo założenie partii politycznej w Rosji. Kolejny problem to - jak zaistnieć w kraju, gdzie niemal wszystkie media są kontrolowane przez władzę. Kurczab-Redlich przypomniała, że podczas kampanii przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w Rosji, opozycja dysponowała 0,4 proc. czasu antenowego w telewizji. Cała reszta należała do partii popieranych przez rząd. - Rosjanin nie ma pojęcia o tym, że może mieć wybór - podsumowała Krystyna Kurczab-Redlich.

"Demokracja jest, ale kulejąca"

Tadeusz Iwiński (LiD) potwierdził, że wszystkie wymienione incydenty wobec opozycji rzeczywiście miały miejsce. - Nie kwestionuję tych faktów, ale sytuacja w tym kraju nie jest czarno-biała. My patrzymy na Rosję w sposób uproszczony - tłumaczył poseł LiD. Jak argumentował, to jest kraj olbrzymi i zróżnicowany narodowościowo. Jego zdaniem, Rosja stopniowo uczy się demokracji. Począwszy od Gorbaczowa, przez rządy Jelcyna - w ustroju państwa jest coraz więcej elementów demokratycznych. - Drogę ku demokracji złamała wojna w Czeczenii - ocenił Iwiński. - Obecnie sprawujący władzę - obóz putinowski - przywrócił Rosjanom obraz wielkości imperium, po czasach chaosu za Jelcyna - dodał.

Jego zdaniem, prześladowanie opozycji nie świadczy jeszcze, że w kraju panuje dyktatura. - To nie jest dyktatura, ale niedojrzała i jeszcze kulejąca demokracja - mówił Iwiński. - Na Kremlu mówi się o "demokracji suwerennej" - dodał.

Wypowiedz się na tvn24.pl

Wy nadal możecie dyskutować na forum tvn24.pl czy w Rosji jest dyktatura. Zagłosujcie też w sondzie.

Źródło: tvn24.pl, TVN24

Czytaj także: