"Chcę wierzyć, że to był lapsus słowny"

Były minister sprawiedliwości ostro o słowach Pawlaka ws
Były minister sprawiedliwości ostro o słowach Pawlaka ws. ZUS
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Chcę wierzyć, że słowa wicepremiera to był jakiś lapsus słowny. Brak zaufania do ZUS w tym sensie, że mógłby nie wypłacać emerytur jest de facto stwierdzeniem, że państwo ogłosiłoby niewypłacalność - powiedział w programie "Jeden na jeden" w TVN24 były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, komentując wypowiedź Waldemara Pawlaka o ZUS.

W rozmowie z reporterką TVN CNBC Pawlak powiedział, że "nie za bardzo wierzy w państwową emeryturę" i woli liczyć na oszczędności i swoje dzieci.

Zdaniem Kwiatkowskiego takie słowa wicepremiera są niedopuszczalne. - Nie do dopuszczenia przeze mnie jest w ogóle myśl, żeby wicepremier polskiego rządu wypowiadał takie sformułowania. Oczekiwałbym jasnej deklaracji premiera Pawlaka, jak należy rozumieć jego słowa. Ja mam zaufanie do instytucji państwa, że te emerytury będą wypłacane - zaznaczył poseł PO.

I podkreślił, że podwyzszenie wieku emerytalnego musi zostać wprowadzone. - W polityce trzeba dopuszczać różne scenariusze, także takie, że to głosowanie w Sejmie może być przeprowadzone nie tylko głosami koalicji, ale może być wsparte przez inne kluby. Każda koalicja ma swój początek i koniec. Mam nadzieje, że w tym przypadku tak nie będzie. Ale w polityce żadnego ze scenariuszy nie można wykluczyć z góry - ocenił Kwiatkowski.

Brak badań?

Były minister odniósł się także do poniedziałkowego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił jedną z decyzji GIS ws. zamykania sklepów z dopalaczami i zobowiązał go do wykazania, dlaczego są one groźne dla zdrowia.

- Szanuję orzeczenie sądu w tym zakresie, ale jestem przekonany, że Inspektor Sanitarny szybko uzupełni te informacje w zakresie wskazanym przez sąd - powiedział Kwiatkowski. Jego zdaniem rząd przeprowadził w tej sprawie "szerokie badania".

Minister odniósł się do orzeczenia sądu (TVN24)

Minister odniósł się do orzeczenia sądu (TVN24)

"Prowadziliśmy badania"

Według Kwiatkowskiego dopalacze były problemem, ale "udało się go rozwiązać, podejmując bardzo trudną decyzję o zamknięciu wszystkich sklepów". - Zamkniętych zostało 1,4 tys. sklepów, a Sąd Administracyjny stwierdził, że to uzasadnienie w części mówiącej o szkodliwości zażywania dopalaczy nie było uzasadnieniem opartym o efekty badań przeprowadzonych np. w laboratorium - powiedział były minister.

I podkreślił, że "osobiście", jeszcze jako minister zapoznawał się z wynikami takich badań. - Przeprowadziliśmy bardzo szerokie badania, które poddały analizie wszystkie zatrzymane wtedy substancje wchodzące w skład dopalaczy. W tych badaniach potwierdzono ilość i obecność normalnych narkotyków, substancji chemicznych takich jak farby i lakiery, a nawet trutki na szczury. Jeżeli ktoś mnie pyta czy zażywanie dopalaczy było szkodliwe, to przypomnę dane medyczne - ponad 300 młodych ludzi hospitalizowanych w wyniku zatruć po zażyciu dopalaczy - zaznaczył Kwiatkowski.

Zobacz całą rozmowę z Krzysztofem Kwiatkowskim:

"Jeden na Jeden" z 21.02.2012 r. (TVN24)

"Jeden na Jeden" z 21.02.2012 r. (TVN24)

Źródło: tvn24

Czytaj także: