Pijany źle zaparkował. Auto stoczyło się i śmiertelnie potrąciło 71-latka

Mimo reanimacji mężczyzna zmarł
Mimo reanimacji mężczyzna zmarł
Źródło wideo: Marek Żuber | TVN24 Kraków
Źródło zdj. gł.: tvn24 | Adam Karek
71-latek zmarł po tym, jak potrącił go toczący się samochód. Auto zostało źle zaparkowane na wzgórzu przy kościele przez pijanego. - Teraz kierowca trzeźwieje w policyjnym areszcie - opowiadają funkcjonariusze.

Do wypadku doszło w niedzielne popołudnie w miejscowości Momina (woj. świętokrzyskie). Kierowca BMW przyjechał przed kościół i wysiadł z auta. Chwilę później samochód zaczął się staczać.

Ofiar mogło być więcej

- Kilka osób, które stały przodem do auta, zdążyło to zauważyć i w porę odskoczyć. 71-letni mężczyzna stał tyłem do niego, nie mógł go usłyszeć, bo silnik był wyłączony. Potrącony mężczyzna zmarł - relacjonuje mł. asp. Andrzej Baran z komendy wojewódzkiej policji w Kielcach.

Jak później ustaliła policja, 22-letni kierowca BMW w chwili wypadku miał 3 promile alkoholu we krwi. - Nie zabezpieczył też odpowiednio auta przed ewentualnych stoczeniem - uściśla Andrzej Baran.

Kierowca trzeźwieje w policyjnym areszcie.

Policja: Kierowca BMW miał ponad 3 promile alkoholu we krwi

Policja: Kierowca BMW miał ponad 3 promile alkoholu we krwi

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Do wypadku doszło pod kościołem w Mominie:

Mapy dostarcza Targeo.pl

Autor: koko / Źródło: TVN24 Kraków

Czytaj także: