Polska i Świat

Polska i Świat

Jacek Rostowski na wicepremiera, Cichocki na szefa Kancelarii Premiera, a na jego miejsce w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nowy człowiek w rządzie - Bartłomiej Sienkiewicz. Zmiany na pewno zostały one wymuszone poprzez ambasadorskie ambicje Tomasza Arabskiego. Ale to, że wzmocniona została pozycja akurat ministra finansów, to że premier sięga po ludzi spoza głównego nurtu Platformy oraz to że, nie przeprowadził większych zmian - też coś oznacza.

Smoleńska brzoza i wrak Tupolewa znowu w roli głównej. Polscy śledczy i fachowcy kryminalistyki pojechali do Moskwy i Smoleńska, by zrobić silikonowe odlewy drzewa i elementów skrzydła samolotu. Wszystko po to, by wyjaśnić jak i w którym miejscu samolot uderzył w brzozę. Pomysł z pozoru dziwaczny przestaje takim być, gdy porównamy go z metodami pracy policyjnych detektywów. Odlewy silikonowe są bowiem jedną z najnowocześniejszych technik kryminalistycznych.

Nagany i upomnienia mają za nic. Kary finansowe też pewnie by ich nie odstraszyły, bo zwymyślanie przeciwnika politycznego to dla wielu naszych posłów wartość sama w sobie. Komisja Etyki Poselskiej przyznaje, że wobec języka nienawiści jest bezradna i że najwyższy czas to zmienić. Ma nawet pomysł - zaskakująco prosty i być może skuteczny. Jeśli komisja uzna, że ktoś w słowach przesadził, będzie musiał przeprosić. Z mównicy sejmowej. Kto najczęściej musiałby to robić?

Ledwo się urodziły, a już mówi o nich cały świat. Czworaczki z Teksasu zaskoczyły i zachwyciły, bo są dwoma parami identycznych dzieci. Takie rzeczy - nie tylko w Ameryce - zdarzają się niezwykle rzadko. Mniej więcej raz na 70 milionów urodzeń. A że maluszki przyszły na świat w Walentynki, to wizyta na porodówce jednej z największych telewizji świata - CNN - jest jak najbardziej zrozumiała.

Oscar Pistorius strzelił czterokrotnie przez drzwi łazienki, w której według jego siostry miał się znajdować włamywacz. Trzy kule dosięgnęły jednak jego narzeczoną, które zmarła z wykrwawienia. Taki obraz wydarzeń z zeszłego czwartku przedstawiła w sądzie w Pretorii prokuratura i w oparciu o niego niepełnosprawny sportowiec został oskarżony o morderstwo z premedytacją, grozi mu dożywocie.

Strategicznych celów brak - jest za to konkret na poziomie taktyki, bo Sejm zaczyna się bronić - przed potencjalnym zamachowcem. Po ujawnieniu planów Brunona K. i dziennikarskiej prowokacji z wniesieniem składników bomby do budynku Sejmu, marszałek Kopacz chce lepszych zabezpieczeń i wyższego ogrodzenia gmachów parlamentu.

To była szybka i zadziwiająco łatwa robota. Dwa auta wjechały na płytę lotniska, podjechały do samolotu, do którego właśnie ładowano drogocenne kamienie, z aut wysiedli uzbrojeni bandyci, skradli łup i - jak gdyby nigdy nic - odjechali. Teraz ściga ich belgijska policja, bo do tego niebywałego napadu doszło na lotnisku w Brukseli. Wartość skradzionych diamentów przekracza 37 milionów euro. Jak to się mogło stać?

Pierwszy sygnał, że w fundacji Kidprotect dzieje się źle wysłały jej pracownice. Zawiadomiły prokuraturę, że prezes Jakub Śpiewak roztrwonił pieniądze od darczyńców i że konto fundacji zajął ZUS. Śledczy poszli tym tropem i dziś wiemy, że pieniądze na walkę z pedofilią poszły też na luksusowe ubrania, drogie oprawki do okularów i słoneczne wakacje prezesa z narzeczoną w Turcji. Sprawa bez wątpienia będzie mieć ciąg dalszy, bo śledztwo dopiero się rozkręca. My z kolei pytamy, kto nadzoruje i rozlicza fundacje i organizacje pożytku publicznego.

Matka półrocznej Magdy na ławie oskarżonych. Nie przyznaje się do winy i nie chce odpowiadać na pytania sądu. Wszystko to pokazują kamery, bo sąd uznał, że społeczeństwu po prostu to się należy. Przez kilka dni, gdy Katarzyna W. twierdziła, że jej córeczka została porwana, to właśnie społeczeństwo ruszyło jej z pomocą. Z czasem jednak wyszło, że dziewczynka nie żyje, a osobą podejrzaną o zbrodnię jest jej matka.

To była zaplanowana zbrodnia - mówi prokuratura i porównuje Katarzynę W. do aktorki, która przed mediami odegrała zręcznie zaaranżowany spektakl. Ona sama tłumaczyła dziś w sądzie, że chciała - tak a nie inaczej - chronić rodzinę. Manipulantka czy ofiara tego, że - wbrew swoim oczekiwaniom - tak szybko została matką i żoną. Jaka jest Katarzyna W. - z tym pytaniem spróbowała się zmierzyć Anna Wilczyńska.

Rewolucja czy delikatna modyfikacja? W środę premier ma przebudować swój rząd. Ktoś tekę ministra straci, ktoś może ją zyskać. Coraz głośniej mówi się też o dodatkowym wicepremierze, tym razem z Platformy Obywatelskiej. Na giełdzie nazwisk ci, którym premier najbardziej ufa albo których najwyżej ceni. Na przykład - Elżbieta Bieńkowska - minister rozwoju regionalnego. Budżetowy sukces w Brukseli to bez dwóch zdań także jej zasługa.

Trzy osoby już siedzą za kratami, policja zapewnia, że jest na tropie kolejnych. W Polsce i Świecie teraz brutalny napad w Żyrardowie. Zaatakowany został młody mężczyzna wychodzący z zabawy w klubie. Bandyci odcięli mu maczetą rękę, u drugiej dłoni kilka palców i zdjęli z głowy skalp. Mężczyzna żyje i dochodzi do siebie w szpitalu w Szczecinie. Policja podejrzewa, że były to gangsterskie porachunki.

Nie dla każdego GROM, więc szkolenia odbywają się tylko raz w roku. Można na nich poznać specjalną cywilną wersję gromowskiego systemu walki wręcz, który opracował dla żołnierzy dawny szef szkolenia GROMU Leszek Drewniak.

Kelner z Teksasu bohaterem, zwłaszcza w domach, w których żyją dzieci z zespołem downa. Nie zgodził się przesadzić chłopca dotkniętego tą chorobą do osobnej sali, o co poprosili inni - dodajmy od razu zdrowi - klienci. Ci oburzeni wyszli, kelner przestraszył się, że straci pracę, ale pochwał i dobrych słów usłyszał tak wiele, że i on i restauracja, w której nadal pracuje mają się świetnie. Laurkę kelnerowi wystawiają też polscy rodzice dzieci z zespołem Downa.

Proces Katarzyny W. odbędzie się w największej sali, jaką ma katowicki sąd. Takie jest i takie od początku było zainteresowanie tą sprawą. Kobieta jest oskarżona o zabójstwo swojej półrocznej córki Magdy, a potem utrudnianie śledztwa. Najpierw twierdziła, że dziecko zostało porwane, potem że wypadło jej z rąk. Prokuratura ma inne zdanie - według niej było to zaplanowane zabójstwo. Sęk w tym, że nie ma na to twardych dowodów. Początek procesu w poniedziałek.

Ten błysk na niebie a potem huk, który tak przeraził mieszkańców Czelabińska, być może uratował im życie. To dowód na to, że meteor spalił się w atmosferze Ziemi, rozpadł na mniejsze części, czyli niejako się rozbroił. W przeciwnym razie mógłby narobić nieporównywalnie większe straty.

Niebo zaczęło nas zaskakiwać od samego rana. Nas jak nas, przede wszystkim mieszkanców Czelabińska na południu Rosji, bo to oni przeżyli deszcze meteorytów. Jechali do pracy lub do szkoły, gdy niebo nad ich głowami dosłownie rozbłysło jasnym światłem. Potem był potężny huk i z budynków poleciały szyby. Według ostatnich informacji - 1200 osób jest poszkodowanych.

Samorządy liczą i pieniądze i swoich mieszkańców, bo jedno zależy od drugiego. Warszawa szacuje, że po jej ulicach chodzi niemal pół miliona nie-warszawiaków, czyli takich, którzy tu zarabiają, ale podatki płacą gdzie indziej. Mamy dla stołecznych urzędników podpowiedź - wystarczy wdrożyć w życie pomysł, który wymyśliły władze podwarszawskich Ząbek. Tam każdy zameldowany mieszkaniec jeździ komunikacją miejską za darmo. Pytanie tylko czy Warszawę stać na taki gest?

Miał wielkie pieniądze, odwagę do robienia biznesu i całkiem imponującą listę wpływowych znajomych w różnych częściach świata. Zmarł Aleksander Gudzowaty - jeden z najbogatszych i najbardziej ekscentrycznych biznesmenów.

O ile chmury pozwolą, jutro na niebie będziemy podziwiać nieziemskie widowisko. Bardzo blisko Ziemi przeleci planetoida, sporych rozmiarów, bo o średnicy 45 metrów. Zderzenie na szczęście nam nie grozi. Gdyby do niego doszło, mogłoby być krucho.