Przygotuj się na:

PRACE NA "OBWODNICY" GOCŁAWIA

Mieszkańców Gocławia czekają weekendowe utrudnienia w ruchu. W piątek wieczorem drogowcy rozpoczną wymianę nawierzchni ulicy Meissnera. Północno-wschodnia jezdnia będzie wyłączona z ruchu do poniedziałkowego poranka.

Ciało ukryli w samochodzie, znalazła je kobieta spacerująca z psem. Wyrok za zabójstwo właściciela restauracji

Najnowsze

Autor:
kz/r
Źródło:
PAP
kspMężczyźni podejrzani o zabójstwo Nepalczyka

Jest wyrok za zabójstwo właściciela restauracji w Legionowie. Oskarżonymi byli jego pracownicy, którzy, według prokuratury i sądu, udusili go, a ciało porzucili w aucie.

Trzej obywateli Indii odpowiadali przez sądem oskarżeni o to, że w nocy z 26 na 27 grudnia 2018 roku w nepalskiej restauracji w Legionowie, "działali wspólnie i w porozumieniu, w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia 37-letniego Ishwora S.". Z ustaleń śledczych wynikało, że pokrzywdzony został obezwładniony, przytrzymany, a na jego szyi zaciśnięto pętlę z szalika, którym został uduszony.

Zwłoki porzucili w aucie

Sprawcy porzucili zwłoki w należącej do pokrzywdzonego toyocie yaris przy ulicy gen. Bolesława Roi w Legionowie. 29 grudnia uwagę na zaparkowane auto zwróciła kobieta, która spacerowała z psem. Wezwała pomoc. Ishwor S. siedział na miejscu kierowcy, był siny i odrapany na twarzy. Miał zsunięte spodnie i zdarte noski butów, wskazujące na to, że mógł być przez kogoś ciągnięty. Policjanci znaleźli przy zwłokach dokumenty, dzięki którym od razu ustalono, że zmarłym jest mężczyzna, którego zaginięcie zgłoszono dzień wcześniej.

30 grudnia przeszukano mieszkanie ofiary i zatrzymano współlokatorów zamordowanego mężczyzny, będących jednocześnie pracownikami restauracji. Jeden z nich, który później był świadkiem w sprawie, znał kulisy śmierci szefa. Zeznał, że Sanjeev K. wielokrotnie odgrażał się, że pobije Ishwora S., ponieważ obrażał jego rodzinę i krzyczał, gdy K. popełniał w pracy jakieś błędy. Konflikty nasiliły się, gdy Sanjeev K. i Tapender S. postanowili zrezygnować z pracy w Legionowie i podjąć lepiej płatne zajęcie w podobnej restauracji w Łodzi. Ishwora S. oskarżał pracowników, że chcą mu zepsuć biznes.

Świadek powiedział też, że 26 grudnia wychodząc z restauracji widział jak S. i K. oraz trzeci mężczyzna wchodzą do lokalu, w którym był ich szef. O tym, co zdarzyło się w środku opowiedział mu nazajutrz Sanjeev K. Mówił, że udusił pracodawcę. Jednym z powodów miała być próba wymuszenia przez 37-latka pieniędzy od pracowników za legalizację ich pobytu w Polsce oraz powtarzające się groźby deportacji.

Przygotował alibi

Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Legionowie ustalił, że Sanjeev K. przygotował sobie alibi na wypadek zatrzymania. Prosił swoją dziewczynę, by podczas przesłuchania zapewniała, że noc, w którą doszło do zabójstwa, spędzili razem. Natomiast 27 grudnia mężczyzna na własną rękę "szukał" Ishwora S., jeżdżąc po ulicach Legionowa. Kobieta nie wiedziała, że jej partner zabił pracodawcę.

30 grudnia zatrzymano Sanjeeva K. i Tapendera S. Ich obecność na miejscu zbrodni, a następnie w miejscu znalezienia zwłok potwierdziły m.in. dane logowań ich telefonów komórkowych. Badania osmologiczne i genetyczne dowiodły, że obaj oskarżeni byli w samochodzie, w którym znaleziono zwłoki. Saini A., trzeci podejrzany - znajomy zabójców - został zatrzymany 3 stycznia 2019 roku.

Podczas pierwszego przesłuchania Sanjeev K. nie przyznał się do winy. Zmienił swoje wyjaśnienia dopiero podczas posiedzenia aresztowego, opowiedział, że to on zacisnął szalik na szyi szefa, a Tapender S. trzymał ofiarę. Kilka tygodni później oskarżony wysłał do prokuratora pismo, w którym winę za zabójstwo zrzucił na Tapendera S. Sanjeev K. nie chciał wziąć udziału w wizji lokalnej. Tapender S. nie przyznał się do winy w toku śledztwa. Udziału w zbrodni nie potwierdzał także Saini A.

Wyrok

Wyrok w tej sprawie zapadł w lutym br., po przeprowadzeniu 14 rozpraw. Wydała go sędzia Małgorzata Wasylczuk, a w składzie orzekającym drugim sędzią była Barbara Piwnik. Sąd uznał, że 28-letni Sanjeev K. i 29-letni Tapender S. są winni zabójstwa właściciela restauracji "Everest" w Legionowie. Sani A. został przed Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uniewinniony od zarzucanej mu zbrodni. Tapender S. został także skazany za posiadanie marihuany, którą znaleziono przy nim w chwili zatrzymania.

29-latek został skazany na karę łączną 8 lat pozbawienia wolności. 28-letniemu Sanjeevowi K. sąd wymierzył karę 10 lat więzienia. Żaden z nich nie był wcześniej karany. Obaj skazani mają wyższe wykształcenie.

Mężczyznom groziło dożywocie. Oskarżyciel publiczny, który wnioskował o wyższe kary dla sprawców zbrodni, złożył do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku. Po zapoznaniu się z jego treścią, prawdopodobnie zostanie wywiedziona apelacja, ponieważ orzeczone przez sąd kary są w ocenie prokuratury niewspółmierne do zarzucanych oskarżonym czynów.

Autor:kz/r

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl