SOS na dnie jeziora. To manifest

Napis "SOS" na dnie wyschniętego jeziora Brenets
"HELP" i "SOS" na dnie wyschniętego jeziora Brenets
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na wyschniętym dnie jeziora Brenets, położonego na granicy Szwajcarii z Francją, swój manifest wygłosił nieznany autor. Stworzył on napisy "HELP" i "SOS", aby zwrócić uwagę na problem przedłużającej się suszy, która niemal całkowicie pozbawiła znane atrakcje turystycznej wody.

W zaledwie cztery miesiące rzeka Doubs i jezioro Brenets zmniejszyły się ze względu na krytycznie niskie opady deszczu. Łodzie turystyczne, które niegdyś przewoziły turystów do pięknego wodospadu Saut du Doubs od 20 lipca stoją w porcie, a obroty lokalnych biznesów - restauracji i innych firm zależnych od turystów - zostały mocno ograniczone.

- Zdecydowanie czuć, że dni są spokojniejsze - powiedziała kelnerka restauracji w Saut du Doubs, Julie Patois. Dodała też, że bywają zmiany, podczas których nie obsłużono ani jednego klienta.

>>> CZYTAJ TEŻ: Ulewy w Hiszpanii. W zalanym domu znaleziono ciało 102-letniej kobiety

Poziom wody może być najniższy od ponad wieku

Na wyschniętym dnie akwenu pojawiły się napisy "SOS" i "HELP". Chociaż autor manifestu jest nieznany, podpisuje się pod nim większość okolicy.

- Napis "HELP" w pewnym sensie odzwierciedla niepokój lokalnych mieszkańców, którzy bezradnie obserwują, jak to jezioro wysycha - powiedział w piątek Yvan Durig, dyrektor firmy Lake Brenets Navigation Company. Jak poinformował, w piątek poziom jeziora wynosił aż 14,43 metra poniżej normy, mimo opadów minionej nocy. Dodał, że poprawa będzie tylko krótkotrwała, a poziom wody w najbliższych dniach prawdopodobnie znowu spadnie.

W 2018 roku w regionie panowała ekstremalna susza. Wówczas poziom jeziora spadł o 14,11 metra i wtedy uważano, że takie zdarzenie występuje raz na sto lat. Durig przekazał, że zmierzony w 1906 roku rekord niskiego poziomu wody zostanie pobity już w przyszłym tygodniu, jeśli prognozowane opady deszczu się nie pojawią.

>>> CZYTAJ TEŻ: Groźna pogoda w Grecji. Zalane domy i odwołane promy

Sytuacja jest "katastrofalna", brakuje rozwiązania

Jezioro wysycha przez fale upałów - które w tym roku były wyjątkowo doskwierające - i niedobory opadów, związane ze zmianami klimatu. Durig uznał tę sytuację za "katastrofalną" i dodał, że działania polityczne, mające na calu przeciwdziałanie powtarzającym się suszom, utknęły w martwym punkcie. Mimo badań, które miały za zadanie przeanalizować sposoby ograniczenia strat wody, nie udało się dojść do konkretnego rozwiązania.

>>> CZYTAJ TEŻ: Tragiczny rok dla szwajcarskich lodowców. Tempo topnienia zdumiewa naukowców

- Tak, bardzo się martwię - powiedział Durig. - W rzeczywistości na froncie politycznym nic się w tym temacie nie dzieje, powiedziałbym, że w kontekście problemu suszy zostaliśmy nieco pominięci - dodał.

Źródło: Reuters
Czytaj także: