Tragiczny rok dla szwajcarskich lodowców. Tempo topnienia zdumiewa naukowców

Lodowiec Gries w Szwajcarii
Szwajcarski "umierający lodowiec"
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Clavivs/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Szwajcarskie lodowce topią się w zastraszająco szybkim tempie - alarmują naukowcy. Do utraty lodu dochodzi nawet w najwyższych partiach gór. Chociaż na razie woda powstająca podczas topnienia pomaga załagodzić skutki suszy, to w przyszłości może jej zabraknąć.

Do niedawna glacjolodzy uznawali utratę dwóch procent lodu w Alpach w ciągu jednego roku za ekstremalne zjawisko. Tymczasem szwajcarskie lodowce straciły w 2026 roku 5,5 procent lodu.

- To doprawdy katastrofalna sytuacja - powiedział dr Matthias Huss, dyrektor organizacji Glacier Monitoring Switzerland (GLAMOS), która sporządziła raport pokazujący zmiany w pokrywie lodowej w szwajcarskich Alpach.

Topią się szybciej, niż przypuszczali naukowcy

Choć sama utrata lodu nie zaskakuje naukowców - spodziewali się jej w obliczu zmian klimatu - to jej tempo już tak. W ciągu ostatnich pięciu lat stopniało niemal 20 procent lodu - dwa razy tyle co w poprzednim pięcioletnim okresie. W latach 1990-2000 lodowce straciły 10 procent masy, podczas gdy w ostatniej dekadzie - aż 27 procent.

Badacze alarmują, że tak szybkie topnienie może zagrażać zasobom wodnym wykorzystywanym w rolnictwie, energetyce wodnej i transporcie. Może także prowadzić do destabilizacji górskich zboczy i zwiększać ryzyko osuwisk, co w skrajnych przypadkach może skutkować nagłymi powodziami - przypominającymi tę, do której doszło w sierpniu tego roku w Nepalu.

Po łagodnej zimie na szwajcarskich lodowcach znajdowało się niewiele śniegu. Jego znaczna część stopniała już późną wiosną, gdy Europę, w tym Szwajcarię, nawiedziła pierwsza fala upałów, odsłaniając znajdujący się pod spodem lód. Jest on ciemniejszy niż śnieg, przez co pochłania więcej energii słonecznej. Sprawia to, że lodowce są narażone na jeszcze szybsze topnienie podczas kolejnych fal upałów.

- Dziesięć lat temu nie przypuszczałbym, że lodowce mogą znikać tak szybko. To, co wydarzyło się tego lata, jest niezwykle niepokojące, ale jednocześnie, z punktu widzenia klimatologa, było do przewidzenia - powiedział w rozmowie z BBC dr Fabien Maussion, glacjolog z Uniwersytetu w Bristolu, który nie brał udziału w opracowaniu raportu.

Woda z lodowców pomaga, ale w przyszłości jej zabraknie

Zgodnie z szacunkami badaczy szwajcarskie lodowce uwolniły między lipcem a wrześniem tego roku 2,2 biliona litrów wody. Choć w ten sposób pomogły złagodzić jej niedobory, doprowadziło to jednocześnie do szybkiego uszczuplenia zasobów lodu. Jak ostrzega Huss, ich utrata może wiązać się z długoterminowymi wyzwaniami, ponieważ mniejsze lodowce nie będą w stanie uzupełniać zasobów wodnych w takim samym stopniu.

- Każda kropla wody spływająca podczas tych upałów to w pewnym sensie "stara" woda, zmagazynowana w lodzie lodowcowym całe dekady lub wieki temu. Obecnie nam to pomaga, ale jest to rozwiązanie nie do utrzymania na dłuższą metę, więc nie będziemy nim dysponować podczas kolejnych fal upałów - wyjaśnił Huss.

>>> CZYTAJ TEŻ: Rośnie ryzyko powodzi w Himalajach. Naukowcy wyjaśniają dlaczego

Lodowiec Gries w Szwajcarii stracił znaczną część lodu w ostatnich dekadach
Lodowiec Gries w Szwajcarii stracił znaczną część lodu w ostatnich dekadach
Źródło zdjęcia: Clavivs/Shutterstock

Lód topi się nawet w najwyższych partiach gór

Naukowców bardzo zaniepokoiła utrata lodu w najwyżej położonych miejscach, gdzie lodowce mają zwykle największą grubość. Pod koniec lata badacze nie zauważyli śniegu nawet w miejscach znajdujących się na wysokości 3500 metrów nad poziomem morza.

- W przypadku niektórych lodowców odnotowaliśmy utratę czterech metrów lodu w najwyższym punkcie, czyli tam, gdzie o tej porze roku powinny być one pokryte kilkumetrową warstwą zimowego śniegu - powiedział Huss.

Według badaczy szybkie i znaczne ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery pozwoli ocalić większość lodu lodowcowego na Ziemi. Dotyczy to zwłaszcza Himalajów i regionów polarnych, gdzie znajduje się większość ziemskich zasobów lodu.

- Wciąż możemy tam wiele zdziałać poprzez ochronę klimatu. Jeśli uda się ocalić te masy lodu lub je ustabilizować, będziemy w stanie ograniczyć wzrost globalnego poziomu mórz, co mogłoby mieć wpływ na miliardy ludzi zamieszkujących tereny przybrzeżne - podsumował Huss.

Źródło: BBC, Phys.org
Czytaj także: