W środowy wieczór na Krecie popsuła się pogoda. Mocno padać zaczęło w górzystej gminie Milopotamos w środkowej części wyspy. W czwartek zawalił się tam fragment jednego z mostów, a do koryta rzeki spadł samochód. Dwie osoby trafiły do szpitala. W gminie Retimno, również w środkowej Krecie, śmierć poniósł rolnik, który prawdopodobnie próbował przekroczyć wezbraną rzekę.
Woda zalewała domy i pola na Krecie
W piątek mieszkańcy Zoniany w gminie Milopotamos borykali się z powodzią drugi dzień z rzędu. Potok przepływający przez miejscowość ponownie wystąpił z brzegów, a woda dostała się do domów. Według władz zapanowała jeszcze gorsza sytuacja niż w czwartek.
- W wielu częściach gminy występują problemy, rzeki wylały, a sytuacja jest trudna. Staramy się pomagać ludziom i usuwać zniszczenia w domach przy pomocy ciężkiego sprzętu - powiedział Jorgos Klados, przewodniczący gminy Milopotamos, w rozmowie z lokalną gazetą "Patris".
>>> CZYTAJ TEŻ: Do oceanu runął słynny łuk skalny
W gminie Oropedio Lasitiu na zachodzie Krety ulewy sięgające 250 litrów na metr kwadratowy zniszczyły wiele upraw. Jak opisuje dziennik "Proto Thema", pola zamieniły się w jeziora. Jorgos Atanasakis, burmistrz Oropedio Lasitiu, wezwał mieszkańców do pozostania w domach i trzymania się z dala od pól uprawnych. Znaczna część gminy pozostawała w piątek bez prądu.
Groźna pogoda zapanowała nie tylko na Krecie. Z powodu silnego wiatru, osiągającego nawet dziewiąty stopień w skali Beauforta, nie kursowały promy z trzech portów w pobliżu Aten: Pireusu, Rafiny i Lawrio. Anulowano między innymi piątkowe rejsy na Kretę. Operatorzy promowi poinformowali, że odwołania i opóźnienia mogą pojawić się także w sobotę.