Niż genueński, zbliżający się do Polski, stwarza również zagrożenie dla mieszkańców Austrii. Tamtejsze służby postawione są w stan gotowości. Jak informują synoptycy, w najbliższych dniach w niektórych regionach kraju spodziewane są nawet trzykrotnie większe opady deszczu niż zwykle w całym miesiącu wrześniu.
>>> CZYTAJ TEŻ: W Słowenii już leje. W kilka godzin spadło więcej deszczu niż przez całe lato
Straż pożarna w całym kraju przygotowuje się na niebezpieczną sytuację. Do poniedziałku spodziewane są duże opady deszczu na wielu obszarach. Według prognoz ma spaść w tym okresie od 150 do 200 litrów na metr kwadratowy. Spodziewane są również porywy wiatru o sile huraganu. Niewykluczone, że w niektórych regionach opady przekroczą sumę 200 l/mkw. Mocno padać ma również w Wiedniu.
Alerty prawie w całym kraju
W niemal całym kraju obowiązują pomarańczowe ostrzeżenia przed ulewami. Miejscami, tak jak w regionach na północnym wschodzie Austrii, alarmy mają nawet kolor czerwony.
Ze względu na zagrożenie powodziowe miasto Villach już zamknęło ścieżkę rowerową wzdłuż rzeki Drawy jako środek zapobiegawczy. Dostawca energii Verbund obniżył poziom wody w swoich zbiornikach o około metr od wczoraj, aby zrobić miejsce na spodziewane duże ilości deszczu.
Jak relacjonują lokalne media, w mieście Spitz an der Donau straż pożarna już przygotowuje zabezpieczenia przeciwpowodziowe. W 2002 roku region ten nawiedziła katastrofalna powódź.
- Rok 2002 był ważnym punktem zwrotnym po powodzi, której absolutnie nie chcemy doświadczyć ponownie - opowiadał Martin Bruckner, poszkodowany w wyniku skutków tego żywiołu ponad dwie dekady temu.
>>> SPRAWDŹ TEŻ: Będzie padać, ale "musimy liczyć się też z dostawą wody opadowej z Czech"
Autorka/Autor: dd
Źródło: SerwusTV, ENEX, puls24.at, vienna.at
Źródło zdjęcia głównego: ENEX