Ostatnio popłynęły w świat zgłoszenia z północnej Jakucji o lokalnych spadkach temperatury do -56 stopni Celsjusza. Tak lodowato było na terenach wokół osiedla Tiksi, założonego w 1932 roku i funkcjonującego przez lata jako baza wojskowa z portem. Osada, zamieszkana dziś przez około cztery tysiące osób, wyludnia się jednak z dekady na dekadę. Położona u stóp Gór Wierchojańskich jest "nieludzką ziemią", szczególnie zimą, gdy przy silniej wiejącym wietrze temperatura odczuwalna spada do -60 stopni. Region znalazł się ostatnio pod wpływem jednego z trzech potężnych jęzorów zimna nad półkulą północną, których zaistnienie wiąże się z Oscylacją Arktyczną. To fenomen znacząco wpływający również na pogodę w Europie, czego dowodem jest rozwijający się na przełomie grudnia i stycznia 2026 roku wzorzec pogodowy.
Chłód znad Arktyki, który zaczął wlewać się nad Polskę 30 grudnia, przyczyni się do spadku temperatury do -45 stopni, ale nie przy ziemi, jak ma to miejsce w Jakucji, lecz na wysokości około pięciu kilometrów. Jakieś półtora kilometra nad gruntem temperatura spada właśnie do -14/-12 stopni, a to właśnie ona jest pierwszoplanowa w prognozach, bowiem najlepiej reprezentuje masę powietrza bezpośrednio wpływającą na przebieg pogody w Polsce.