Jak podał fiński nadawca YLE, niedźwiedzie brunatne z ogrodu zoologicznego Korkeasaari w Helsinkach obudziły się z zimowego snu nieco wcześniej niż oczekiwano. Dwie samice - matka i córka - już w piątek wyszły na swój wybieg. Zwierzęta wybudziły ze snu odgłosy przeciekającej rury wodociągowej.
Na razie lekka dieta
Jak podało zoo w Helsinkach, samice udały się do swojej zimowego legowiska w połowie listopada, ale łagodny początek zimy utrudniał im odpoczynek.
"Na zamontowanej w legowisku kamerze widzieliśmy, że niedźwiedzie często wstawały, aby rozprostować nogi, więc przynosiliśmy im lekkie przekąski. Czasami zaglądały też na zewnątrz, ale potem wracały do spania" - przekazała w komunikacie prasowym Susan Nuurtila, opiekunka zwierząt w Korkeasaari.
Niedźwiedzice mogą codziennie wychodzić na zewnątrz i eksplorować swój wybieg. Drapią się o pnie drzew, tarzają się w śniegu i węszą. Są jednak wciąż zmęczone, więc znaczną część dnia spędzają w legowiskach. Póki co mają też obniżony apetyt i jedzą głównie jabłka i marchewki. Wraz ze wzrostem aktywności przejdą na normalną dietę, która oprócz owoców i warzyw zawiera również produkty zbożowe, mięso i ryby.
Problemy z odpoczynkiem
Niespokojny początek snu i wcześniejsze niż planowano przebudzenie oznaczają, że niedźwiedzie miały tej zimy tylko około trzech tygodni nieprzerwanego snu. To nie pierwszy taki przypadek. Już podczas dwóch poprzednich zim długość nieprzerwanych okresów snu była wyjątkowo krótka, co było związane z łagodnymi, ciepłymi zimami.
"Możemy schładzać legowiska, aby niedźwiedzie mogły lepiej spać, nawet w łagodne zimy. Nic jednak nie chłodzi pomieszczeń tak skutecznie, jak prawdziwy mróz" - podsumowało zoo.
Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka
Źródło: YLE
Źródło zdjęcia głównego: Julia Peltola, Korkeasaaren eläintarha