Północ sprząta po powodzi, południe zostało zalane

Mieszkańcy północnego O'ahu sprzątają po powodzi
Mieszkańcy północnego O'ahu sprzątają po powodzi
Źródło wideo: 2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: 2026 Cable News Network All Rights Reserved
Mieszkańcy północnej części wyspy O'ahu w archipelagu Hawajów próbują otrząsnąć się z powodzi, która nawiedziła ich w ubiegłym tygodniu. Woda zalała wiele budynków, pozbawiając mieszkańców dobytku. W poniedziałek żywioł zaatakował ponownie, tym razem w południowej części wyspy.

Utrzymujące się przez wiele dni intensywne opady deszczu doprowadziły w ubiegłym tygodniu do powodzi w północnej części O'ahu, trzeciej największej, a zarazem najludniejszej wyspy Hawajów, na której położone jest Honolulu, stolica stanu. Woda wlewała się do domów i porywała wszystko na swojej drodze. Tysiące osób, głównie z sąsiadujących miejscowości Waialua i Hale'iwa, musiało opuścić swoje domy.

"Teraz jest już za późno"

Wśród nich była rodzina Lucero, której w sobotnie popołudnie pozwolono wrócić do swojego domu. Mimo że znajduje się on na palach, woda miała w nim kilkadziesiąt centymetrów wysokości. Powódź naniosła masy błota i zniszczyła wiele cennych przedmiotów.

- Mój tata był kolekcjonerem. Bardzo kochał antyki, a wśród pierwszych zniszczonych przedmiotów, które zauważyłam, była jedna z jego rzeczy. To było naprawdę szokujące - przyznała Jasmine Lucero, córka Lorenza, który zmarł kilka lat temu.

Również Nan Lucero, wdowa po Lorenzu, bolała nad stratą rzeczy pozostawionych przez swojego zmarłego męża.

- Miałam cały pojemnik z jego rzeczami, które trzymałam obok domu. To jedne z tych przedmiotów, o których człowiek myśli: "dobra, wstawię je do domu". Teraz jest już za późno - skarżyła się.

Klatka kluczowa-312911
Powodzie w północnym O'ahu na zdjęciach satelitarnych
Źródło: Vantor/Reuters

Zalało inną część wyspy

W sobotę w miejscach dotkniętych przez powódź pojawił się burmistrz Honolulu Rick Blangiardi. Oglądał z lecącego śmigłowca zniszczenia wywołane przez żywioł.

- Jak wszyscy jestem wdzięczny, że jak dotąd nikt nie zginął, ale zdaję sobie sprawę, że wiele domów zostało zniszczonych. Życie wielu ludzi wywróci się do góry nogami z powodu wyzwań, którym będą musieli sprostać, a my wszyscy będziemy musieli pomóc - powiedział.

W poniedziałek Blangiardi i gubernator Hawajów Josh Green ostrzegali, że zagrożenie jeszcze nie minęło. Tego dnia archipelag nawiedziły bowiem kolejne opady, które doprowadziły do powodzi, tym razem w południowej części O'ahu. W Manoa, dzielnicy Honolulu, woda zalała ulice, a wzrastający poziom rzek zaczął zagrażać okolicznym domom.

Źródło: Hawaii News Now
Czytaj także: