Upały tuż-tuż. Afrykańskie powietrze zmierza do Polski

Lato, upał, plaża
Dwa niże sprowadzą do nas ocieplenie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: AdobeStock
Po chłodniejszym okresie nadejdzie ocieplenie. Na antenie TVN24 synoptyk i prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski opowiadał, jak do niego dojdzie i jakich wartości na termometrach możemy się spodziewać. Ponadto zdradził, kiedy znów zrobi się chłodniej.

Koniec czerwca przyniósł rekordowe upały, tymczasem początek lipca okazał się dość chłodny. - Anomalia temperatury prawie wszędzie w Polsce jest ujemna. (...) Prawie wszędzie ten lipiec jest jak na razie chłodniejszy od przeciętnego i to jest całkiem spore odchylenie - zauważył Wasilewski.

Idą upały. Przyniosą je dwa niże

Nadchodzące dni sprawią jednak, że ujemna anomalia temperatury dla lipca zmniejszy się albo nawet zaniknie, bo spodziewane jest spore ocieplenie. Jak opisał Wasilewski, na pogodę w Polsce wpływają trzy układy ciśnienia: wyż znad Szetlandów, niż z centrum w pobliżu Moskwy oraz kolejny niż, który rozciąga się nad Francją. Jak przyniosą nam ciepło?

- Niż, który znajduje się nad Francją, sprowadza do południowo-zachodniej Europy i także do nas ten gorąc, to ciepłe powietrze, które znowu płynie szeroką falą od strony Afryki. To dlatego pod koniec tygodnia, dokładnie w piątek, temperatura w Polsce może osiągać nawet 32 stopnie - wyjaśnił synoptyk. Pomaga mu niż ze wschodu. - Sprowadza do nas taką bardzo okrężną drogą, znad Rosji, ciepłe powietrze - dodał.

Jak zaznaczył Wasilewski, docierające do nas masy są nie tylko ciepłe, lecz także wilgotne. We wtorek w wielu miejscach spodziewane są burze, przed którymi ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jeśli chodzi o wyż znad Szetlandów, to rozrasta się on w naszą stronę i już we wtorek wpływa na poprawę pogody, przynosząc rozpogodzenia na Pomorzu.

Nadchodzi ocieplenie. Jak długo potrwa? Opowiada Tomasz Wasilewski
Źródło: TVN24

Jak długo utrzyma się ciepło?

Jak długo ciepło utrzyma się nad Polską? Wasilewski pokazał wskazania modeli meteorologicznych, z których wynika, że temperatura będzie rosnąć do piątku, a wysokie wartości utrzymają się jeszcze w weekend. Już na początku kolejnego tygodnia nadejdzie zmiana.

- Jest bardzo prawdopodobne, że po tym piku, po tym skoku temperatury, który przed nami, będzie to, co było niedawno, czyli całkiem duże ochłodzenie - powiedział Wasilewski. Zdaniem synoptyka nie będzie tak zimno jak ostatnio, gdy temperatura w ciągu dnia osiągała czasami maksymalnie 14-15 st. C, ale spodziewane są wartości około 20 st. C.

Źródło: TVN24
Czytaj także: