Prom mógł przewozić tylko 74 pasażerów. Rozbitków było trzy razy więcej

Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dwadzieścia jeden osób uznano za zaginione po zatonięciu we wtorek promu na rzece Rajang w malezyjskiej części wyspy Borneo - poinformowała policja. Ponad 180 osobom albo udało się dopłynąć do brzegu, albo zostały one uratowane przez okolicznych mieszkańców.

Prom, który najprawdopodobniej uderzył o skały, formalnie mógł przewozić maksimum 74 osoby.

Według policji w jednostce wciąż mogą być uwięzieni pasażerowie, w tym kobiety i dzieci. Policyjni nurkowie, strażacy i mieszkańcy prowadzą poszukiwania w znanej z wartkiego nurtu rzece Rajang.

Transport rzeczny jest główną formą przemieszczania się dla setek tysięcy ludzi w stanie Sarawak w północnej części wyspy Borneo.

Co jakiś czas pojawiają się zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa na przeładowanych promach, lecz do wypadków na dużą skalę dochodzi tu stosunkowo rzadko.

Autor: mj / Źródło: PAP

Czytaj także: