Najnowsze

Harley-Davidson wróci do właściciela po 14-miesięcznym dryfowaniu przez ocean

Najnowsze


Odnalazł się właściciel Harleya-Davidsona porwanego z japońskiego wybrzeża przez falę tsunami i wyrzuconego na kanadyjski brzeg. 29-letni Ikuo Yokoya ma teraz szansę odzyskać ulubiony pojazd - jedyną rzecz z utraconego w katastrofie dobytku. Dealer, od którego Japończyk kupił motocykl, deklaruje pomoc w jego przechowywaniu, a Harley-Davidson rozważa transport na własny koszt z Kanady do Japonii.

- Kiedy spojrzałem na zdjęcie, od razu wiedziałem, że to mój motocykl. - powiedział dziennikarzom 29-letni Ikuo Yokoyama, mieszkaniec Yamamoto w prefekturze Miyagi. Kiedy w marcu 2011 r. fala tsunami uderzyła w japońskie wybrzeże, stracił trzech członków rodziny oraz dom z całym dobytkiem.

Dryfował przez tysiące kilometrów

Zmyty przez falę harley dryfując po Pacyfiku pokonał 6500 km i dopłynął do kanadyjskiego wybrzeża w rejonie Kolumbii Brytyjskiej, a dokładnie na niewielką Wyspę Grahama. Tam został znaleziony na jednej z plaż przez Kanadyjczyka Petera Marka.

- To wytrzymały motocykl, który przetrwał moją wymagającą 1500-kilometrową wycieczkę w deszczu do Nagoia i prefektury Gifu - opowiadał Yokoyama, pokazując w telefonie zdjęcie jednośladu sprzed ataku tsunami.

Sprzedawca i producent chcą pomóc

Po 14 miesięcach niespodziewanie okazało się, że odzyska ulubiony pojazd. - Oczywiście cieszę się, ale jednocześnie jestem trochę zaniepokojony, nie mając żadnego miejsca do przechowywania, bo mój dom również został porwany przez kataklizm - powiedział Japończyk.

Z pomocą może przyjść dealer, od którego Yokoyama kupił swojego harleya. Zadeklarował, że udostępni mężczyźnie miejsce do przechowywania pojazdu, dopóki mieszka on w schronisku. Historia najwyraźniej zrobiła też wrażenie na producencie maszyny. Firma Harley-Davidson rozważa sfinansowanie transportu motocykla do właściciela oraz pomoc przy naprawach.

"Jestem bardzo wdzięczny panu Markowi"

Yokoyama podczas rozmowy z dziennikarzami powiedział, że chciałby podziękować znalazcy motocykla, ale nie ma możliwości zrobić tego osobiście. - Jestem bardzo wdzięczny panu Markowi za znalezienie mojego motocykla. Chcę wykorzystać tę rozmowę, żeby mu to przekazać - podkreślał.

Autor: js/mj / Źródło: Reuters TV

Pozostałe wiadomości