Zwycięstwo Orbana

7 kwietnia 2014

Jeszcze kilka tygodni temu zjednoczona opozycja miała realne szanse na wygraną wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Wojna zmieniła jednak wiele. Premier Viktor Orban przekonał część społeczeństwa, że tylko jego partia zapewni Węgrom bezpieczeństwo, a opozycja gotowa jest wciągnąć kraj w konflikt z Rosją. - Nie wystarczy mieć wroga i go nazwać. Trzeba jeszcze informować o nim 24 godziny na dobę - mówi prof. Zsolt Enyedi o roli mediów w tej zmianie nastrojów społecznych.

Kilka tysięcy osób wyszło w niedzielę na ulice Budapesztu, by zaprotestować przeciwko nowym przepisom kodeksu pracy oraz innym posunięciom konserwatywnego rządu premiera Viktora Orbana.

Rządząca na Węgrzech partia Fidesz premiera Viktora Orbana po ostatnich wyborach ma wystarczającą liczbę miejsc w parlamencie, by znowelizować konstytucję i zamierza to zrobić - podała agencja informacyjna MTI. Fidesz chce w ten sposób zablokować Unii Europejskiej możliwość zmuszenia Węgier do udziału w programie relokacji imigrantów.

Dwie delegacje "przyjechały i poparły to, co robimy, dając wyraz przyjaźni" - stwierdził we wtorek na konferencji prasowej premier Viktor Orban. Odniósł się w ten sposób do wizyt w miesiącach poprzedzających wybory na Węgrzech złożonych w Budapeszcie przez wywodzącego się z Bawarii szefa frakcji Europejskiej Partii Ludowej Manfreda Webera oraz Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego.

Viktor Orban zrobił coś, co jest niewybaczalne - mówił w 2015 roku Mariusz Kamiński (PiS). Jarosław Kaczyński odrzucił wtedy spotkanie z węgierskim premierem, a Mariusz Błaszczak żądał od rządu Ewy Kopacz bojkotu węgierskich władz. Dziś Orban jest najbliższym sojusznikiem rządu PiS, choć nie cofnął się on ani o krok, a nawet zbliżył się do Rosji. Kiedyś to PiS-owi przeszkadzało, dziś nie ma już znaczenia? Materiał "Czarno na białym".

Premier Węgier Viktor Orban skrytykował w piątek "wrogie Turcji wypowiedzi głównych krajów Unii Europejskich". Zapowiedział, że Budapeszt nie będzie w tym uczestniczył, choć może to mieć dla jego kraju niemiłe konsekwencje. W czasie piątkowej wizyty w Ankarze nie szczędzili sobie z tureckim prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem serdeczności.

Premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że spodziewa się w tym roku dwóch wielkich batalii z Brukselą: wokół imigracji oraz tematów gospodarczych. Mówił też o konieczności zacieśniania współpracy z Polską, Czechami i Słowacją. - Podejmę starania w kierunku, o którym mówił prezes (PiS Jarosław - red.) Kaczyński - mówi w Radiu Kossuth.

Podobieństwa są uderzające: zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, mediach i prawie bankowym, choć - jak podkreślają Węgrzy - w Polsce wszystko dzieje się znacznie szybciej. Wielu twierdzi, że państwo zbudowane przez Wiktora Orbana nie jest już demokracją. Reporter TVN24 sprawdził, jak zmieniły się Węgry w ciągu 6 lat rządów Fideszu. Materiał magazynu "Czarno na białym".

Węgierskie wojsko rozpoczęło w poniedziałek rano budowę ogrodzenia na granicy z Serbią. Ma ono na celu uchronić Budapeszt przed napływem nielegalnych imigrantów - poinformowała państwowa agencja MTI. Rząd Viktora Orbana jest szeroko krytykowany za swoją antyimigrancką politykę.

Ponad 5 tys. osób manifestowało w piątek w Budapeszcie, domagając się dymisji premiera Viktora Orbana. Demonstranci, którzy zebrali się w centrum stolicy, wołali: "Więcej demokracji" i "Precz z Orbanem!"