Wybory we Włoszech

28 grudnia 2012

Lider antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio zaapelował do centrolewicowej Partii Demokratycznej o "zakopanie topora wojennego" i wspólne powołanie rządu. Centrolewica dotąd nie deklaruje takiej gotowości.

Senat Włoch udzielił wotum zaufania rządowi centrolewicy i centroprawicy, kierowanemu przez Enrico Lettę. Podczas debaty w izbie wyższej szef rządu powiedział, że jego powołanie i wotum zaufania nie rozwiązują wielu poważnych problemów kraju.

46-letni polityk centrolewicowej włoskiej Partii Demokratycznej Enrico Letta otrzymał w środę od prezydenta Giorgio Napolitano misję utworzenia rządu. Nominacja to efekt konsultacji z siłami politycznymi, jakie prowadził prezydent, wybrany na drugą kadencję.

Wybrana w lutowych wyborach we Włoszech z listy skrajnej lewicy Laura Boldrini została przewodniczącą Izby Deputowanych. - Ta sala pochyli się nad cierpieniami społecznymi całego pokolenia młodzieży - zapewniła w przemówieniu Boldrini. Później w sobotę wybrano też przewodniczącego Senatu. Został nim były krajowy prokurator do walki z mafią Pietro Grasso.

W atmosferze chaosu i braku politycznej zgody zainaugurowano w piątek prace parlamentu Włoch XVII kadencji, wybranego w lutym. W pierwszych głosowaniach nie zdołano wybrać przewodniczących obu izb, a różne frakcje blokują wybór swych rywali.

Szef populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd, komik Beppe Grillo, przewiduje, że cały włoski system polityczny rozpadnie się za pół roku z powodu niewypłacalności państwa. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Focus" zasugerował też rezygnację z euro.

Polityk niemieckiej SPD Peer Steinbrueck oburzył swoim kontrowersyjnym porównaniem byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego do klowna nie tylko włoską opinię publiczną, lecz także pracujących na co dzień w tym zawodzie cyrkowych komików.

Prezydent Włoch Giorgio Napolitano podczas wizyty w Monachium we wtorek starał się uspokoić międzynarodową opinię publiczną zaniepokojoną wynikiem wyborów parlamentarnych w jego kraju, zapewniając, że uda się tam utworzyć rząd zgodny z interesem publicznym. - Jestem całkiem pogodny - powiedział Napolitano, rozpoczynając od pobytu w stolicy Bawarii trzydniową oficjalną wizytę w Niemczech.

Przywódca centrolewicowej włoskiej Partii Demokratycznej Pier Luigi Bersani stwierdził, że jego formacja nie wygrała wyborów, choć zajmuje pierwsze miejsce. Tak skomentował "rozczarowujący" wynik wyborów parlamentarnych, który daje centrolewicy większość tylko w Izbie Deputowanych.

Wynik wyborów parlamentarnych we Włoszech jest trudny dla całej Unii Europejskiej - ocenił we wtorek szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz. Dodał, że po raz kolejny wyborcy w kraju UE zaprotestowali przeciwko polityce cięć.

We Włoszech zamknięto lokale wyborcze. Według pierwszych sondaży wygrała centrolewica, zdobywając 34,5 procent głosów. Tuż za nią uplasowało się ugrupowanie Silvio Berlusconiego. Wysoki wynik uzyskała partia założona przez komika Beppe Grillo, który obiecuje "tsunami" na scenie politycznej. Tym hasłem zdobył 19 procent głosów i trzecie miejsce.

Były premier Włoch, przywódca centroprawicy Silvio Berlusconi złamał ciszę wyborczą przed rozpoczynającymi się w niedzielę wyborami parlamentarnymi. Po raz kolejny polityk uwikłany w procesy zaatakował wymiar sprawiedliwości, porównując go do mafii.

We Włoszech rozpoczęły się w niedzielę dwudniowe wybory parlamentarne, którym z zainteresowaniem przygląda się cała Europa. Pogrążony w ciężkim kryzysie finansowym kraj decyduje o swej przyszłości po ponad roku pracy rządu ekspertów Mario Montiego.

Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego, nie rozważa możliwości kandydowania na prezydenta Włoch. Dyskusję wokół ewentualnego wysunięcia kandydatury szefa EBC wywołał były premier Silvio Berlusconi.