Trump spotkał się z Putinem

13 lipca 2017

Prezydent USA Donald Trump ukrywa przed swoim gabinetem, a nawet doradcami do spraw bezpieczeństwa, treść rozmów z prezydentem Władimirem Putinem. Poinstruował też tłumaczy, by nie ujawniali członkom rządu informacji na ten temat - podał w niedzielę "Washington Post". To kolejne w ostatnich dniach informacje amerykańskich mediów na temat relacji Trumpa z Rosją.

Źle się stało, że do niego nie doszło - mówił w niedzielę w "Faktach po Faktach" w TVN24 o planowanym oficjalnym spotkaniu Władimira Putina i Donalda Trumpa Ryszard Schnepf, były ambasador w USA. Innego zdania był drugi gość, Stanisław Ciosek, były ambasador w Rosji. - Tu bez krzyku czy wyraźnego, twardego przedstawienia stanowisk, by się nie obyło - tłumaczył.

Przywódca Korei Północnej odmówił przekazania sekretarzowi stanu USA spisu północnokoreańskich ośrodków nuklearnych do czasu złagodzenia sankcji i formalnego zakończenia wojny – poinformował japoński dziennik "Yomiuri Shimbun".

W pierwszej połowie 2019 roku może dojść w Finlandii do ponownego spotkania prezydentów USA i Rosji - podał w środę dziennik "Helsingin Sanomat". Fiński prezydent Sauli Niinisto, który gościł obu przywódców w lipcu, przyznał, że sprawy zmierzają "niespodziewanie w lepszym kierunku". Kreml po kilku godzinach zdementował te informacje.

Południowokoreańskie MSZ uznało w sobotnim oświadczeniu za "niefortunne" odłożenie wizyty w Korei Północnej sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo. Zaznaczyło, że najważniejsze jest dążenie do "znacznego postępu" w kwestii denuklearyzacji. W piątek prezydent USA Donald Trump poinformował, że wstrzymał podróż sekretarza stanu do KRLD.

Jim Mattis powiedział w piątek, że szczyt w Helsinkach nie przyniósł nowych wytycznych dotyczących postępowania w Syrii. Potwierdził też doniesienia mediów, które od kilku tygodni podawały, że rozważa on poważnie spotkanie z ministrem obrony Rosji Siergiejem Szojgu.

To normalne, że przywódcy dwóch takich państw spotykają się ze sobą. Nienormalne było to, że przez tyle lat się nie spotykali - powiedział o spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem amerykanista profesor Zbigniew Lewicki. Wspólnie z Michałem Baranowskim z German Marshall Fund i korespondentem "Gazety Wyborczej" w Moskwie Wacławem Radziwinowiczem byli gośćmi programu "Horyzont" w TVN24.

Trudne jest uprawianie polityki, w której półokres rozpadu informacji lub faktów wynosi 24 godziny - ocenił minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas. Odniósł się w ten sposób do zachowania prezydenta USA Donalda Trumpa, który w ogniu światowej krytyki wycofał się ze słów, które padły na jego spotkaniu z Władimirem Putinem, prezydentem Rosji w Helsinkach. - To próba ograniczenia szkód - podkreślił.

Donald Trump oświadczył, że żaden z jego poprzedników nie był "tak twardy" wobec Rosji jak on. Prezydent USA jest od poniedziałku szeroko krytykowany za swoje zachowanie na spotkaniu z Władimirem Putinem w Helsinkach. W powszechnej ocenie był bowiem zbyt uległy wobec Rosjanina.

Na szczycie w Helsinkach prezydent USA Donald Trump był jak służący lub marionetka przywódcy Rosji Władimira Putina - ocenia we wtorek izraelski "Haarec". Przewiduje, że "Amerykanie nie wybaczą" tego Trumpowi, a samo spotkanie może nie przynieść żadnych efektów.

Spotkanie Władimira Putina i Donalda Trumpa w Helsinkach odbyło się dzień po wielkim finale mundialu. Na wspólnej konferencji prasowej obu przywódców nie obyło się zatem bez piłkarskiego akcentu. Prezydent USA pochwalił gospodarza mistrzostw świata za ich organizację, a ten wręczył mu sportowy upominek. - Teraz piłka jest po stronie Ameryki - stwierdził Putin, przekazując sąsiadowi oficjalną, mundialową piłkę do nogi. - Dam ją mojemu synowi - oświadczył Trump, po czym odrzucił prezent do siedzącej w pierwszym rzędzie Melanii.