Strzały na premierze Batmana

20 lipca 2012

Rodziny ofiar jednej z najtragiczniejszych strzelanin w historii USA, w której napastnik zabił w kinie w czasie premiery kolejnego filmu o Batmanie 12 osób i ranił kilkadziesiąt, protestują przeciwko fimowi "Joker". Obwiniają twórców o propagowanie przemocy. Chcą, by wytwórnia Warner Bros. - producent filmu - zaangażowała się w walkę z dostępem do broni.

Policja w Aurorze w stanie Kolorado opublikowała nagranie wykonane przez robota, który 21 lipca 2012 roku wjechał do mieszkania Jamesa Holmesa. Sprawca o dzień wcześniejszej masakry w kinie w Aurorze w USA zastawił w swoim mieszkaniu wybuchowe pułapki - każdy, kto by je uruchomił, zginąłby w potężnej eksplozji.

Ława przysięgłych uznała, że sprawca strzelaniny w Denver w stanie Kolorado, w której zginęło 12 osób, James Holmes, jest winny wielokrotnego morderstwa pierwszego stopnia. Mężczyźnie grozi kara śmierci lub dożywotniego pozbawienia wolności.

Kary śmierci będą domagać się dla Jamesa Holmesa prokuratorzy. Śledczy poinformowali o tym w poniedziałek w sądzie. 25-latek oskarżony jest o dokonanie masakry w kinie w Denver w lipcu ubiegłego roku, podczas premiery najnowszego filmu o Batmanie.

Związek posiadaczy broni NRA wykluczył w środę w Senacie USA jakiekolwiek zaostrzenie prawa określającego dostęp do broni palnej - mimo dramatycznych apeli, m.in. byłej kongresmenki Gabrielle Giffords, która dwa lata temu została ciężko ranna w głowę. Przedstawiciel NRA stwiedził, że posiadanie broni to część "prawa, jakie Bóg dał Amerykanom do samoobrony".

Chantel Blunk, wdowa po jednej z ofiar strzelaniny w mieście Aurora w Kolorado, gdzie na premierze Batmana latem ub. roku James Holmes zabił 12 osób, a kilkadziesiąt ranił, pozwała jego psychiatrę oraz uniwersytet, na którym studiował. Kobieta twierdzi, że lekarz powinien był poinformować policję wiele tygodni wcześniej, że mężczyzna jest niebezpieczny, bo musiał o tym wiedzieć.

Proces Jamesa Holmesa, sprawcy lipcowej masakry w kinie Aurora, ruszy dopiero za dwa miesiące. Sąd w stanie Kolorado zgodził się w piątek na odroczenie terminu do 12 marca. Tego dnia Holmes ma zostać formalnie postawiony w stan oskarżenia i złożyć deklarację w sprawie winy.

James Holmes, który podczas masakry w kinie w Aurorze zabił 12 osób i ranił 58 na dziewięć minut przed strzelaniną próbował dodzwonić się do uniwersyteckiego psychiatry - poinformowała obrona mężczyzny. Z kolei amerykańskie media wskazują, że przed oskarżeniem stoi trudne zadanie, bo to nie Holmes będzie musiał udowodnić swoją niepoczytalność, ale prokuratura przekonać sąd, że jest on poczytalny.

Broń, zapas amunicji oraz kilka noży - z takim ekwipunkiem wybrał się na pokaz filmu najnowszej części przygód Batmana 31-letni mieszkaniec Westlake w stanie Ohio. Jak powiedział policji, wziął ze sobą ten arsenał, aby się bronić w razie ataku.

Ponad miesiąc przed masakrą w kinie psychiatra zajmująca się Jamesem Holmsem ostrzegała przed nim władze uniwersyteckie. 24-latek miał się dziwnie zachowywać. Nie podjęto jednak żadnych działań.

Prokuratura stanu Kolorado formalnie przedstawiła Jamesowi Holmsowi 24 zarzuty zabójstwa. Po dwa na każdą z jego ofiar: jeden za zabójstwo zaplanowane i z premedytacją, drugi - ze szczególnym okrucieństwem i pogardą dla ofiary. Sprawca masakry w kinie podczas premiery najnowszego filmu o Batmanie może usłyszeć karę śmierci.

Hans Zimmer, autor soundtracku do filmu "Mroczny rycerz powstaje", skomponował utwór "Aurora", zadedykowany ofiarom strzelaniny podczas premiery filmu w tym mieście. Zyski ze sprzedaży 8,5-minutowej kompozycji zostaną przeznaczone dla rodzin ofiar.

Sąsiedzi Jamesa Holmesa, sprawcy masakry w Kolorado podczas premiery najnowszego filmu o Batmanie, wyprowadzają się z bloku, w którym mieszkał. Kiedy bowiem namierzono mieszkanie mężczyzny okazało się, że zostało ono zaminowane. Po kilku dniach saperom udało się rozminować lokum, ale mimo to niektórzy mieszkańcy budynku postanowili go opuścić.