Protesty w Algierii

4 marca 2019
PAP/EPA/STRW Algierii odłożono wybory prezydenckie

Prezydent Algierii Abdelaziz Buteflika, który sprawował ten urząd nieprzerwanie od 20 lat, 2 kwietnia 2019 roku złożył rezygnację. W Algierii od tygodni trwały masowe protesty przeciwko jego rządom.

82-letni prezydent, który w 2013 roku doznał udaru i nie wrócił do zdrowia, ustąpił po tym, gdy szef sztabu armii algierskiej i jednocześnie wiceminister obrony gen. Ahmed Gaed Salah zażądał natychmiastowego wszczęcia procedur konstytucyjnych w celu odwołania Butefliki ze stanowiska. Dowódcą sił zbrojnych i jednocześnie ministrem obrony w tym kraju jest prezydent. Po ogłoszeniu rezygnacji ze stanowiska, Buteflika opublikował list do narodu, w którym "życzy wszystkiego najlepszego wszystkim Algierczykom". "Ta decyzja, którą podjąłem zgodnie z moją duszą i sumieniem, ma przyczynić się do uspokojenia serc i umysłów moich rodaków, aby pozwolić im na budowanie wspólnej, lepszej przyszłości w Algierii." - napisał Buteflika w liście. Ustepujący prezydent podkreślił: "Bóg Wszechmogący jest świadkiem inicjatyw, które podjąłem, działań, które podjąłem, wysiłków, które podjąłem i ofiar, które złożyłem, aby sprostać zaufaniu, którym moi rodacy mnie obdarzyli. Pracowałem niestrudzenie, aby umocnić podstawy jedności narodowej, niezależności i rozwoju naszego ukochanego kraju i promować pojednanie ze sobą, z naszą tożsamością i naszą historią." Gdy prezydent zapowiedział w lutym, że zamierza ubiegać się o piątą kadencję w planowanych początkowo na kwiecień wyborach prezydenckich, w kraju wybuchły masowe protesty. W marcu Buteflika wycofał się z ubiegania o kolejną kadencję, lecz jednocześnie przesunął datę wyborów prezydenckich "do czasu zasadniczego zreformowania algierskiego systemu konstytucyjnego". W ten sposób przedłużył także swoje sprawowanie urzędu. Jego rezygnacja z ubiegania się o reelekcję nie uspokoiła społeczeństwa; wciąż trwały protesty. Protestujący nie tylko domagali się odejścia Butefliki ze względu na stan zdrowia, ale też zarzucali mu korupcję, nepotyzm i fatalne zarządzanie gospodarką. Zgodnie z algierską konstytucją po ustąpieniu prezydenta głową państwa tymczasowo został przewodniczący Rady Narodów, czyli wyższej izby parlamentu, 77-letni Abdelkader Bensalah.

W środę Algierczycy pożegnali zmarłego przed dwoma dniami szefa sztabu sił zbrojnych Algierii, generała Ahmeda Gaida Salaha. Na ulice Algieru wyszły tysiące żałobników. Salah zmarł na atak serca w wieku 79 lat. W kwietniu odegrał on kluczową rolę w usunięciu ze sceny politycznej wieloletniego prezydenta Abdelaziza Butefliki.

W wieku 79 lat zmarł w poniedziałek szef sztabu sił zbrojnych Algierii, generał Ahmed Gaid Salah, który odegrał kluczową rolę w usunięciu w kwietniu ze sceny politycznej wieloletniego prezydenta Abdelaziza Butefliki - podały państwowe algierskie media.

Opóźnionym o pięć miesięcy wyborom prezydenckim w Algierii towarzyszyły masowe protesty w całym kraju. Przez wiele godzin po otwarciu lokali wyborczych w czwartek demonstranci wzywali do bojkotu głosowania, domagając się odejścia całej klasy politycznej. Protesty przyniosły efekt - frekwencja wyborcza była najniższa w całej historii Algierii.

Dwóch byłych premierów Algierii zostało we wtorek skazanych na kary więzienia. Ahmed Ujahia usłyszał wyrok 15 lat pozbawienia wolności, a Abdelmalek Sellal - 12 lat. Obaj nie przyznają się do stawianych im zarzutów korupcji i nadużycia władzy. Wyroki zapadły dwa dni przed planowanymi wyborami prezydenckimi. Tysiące Algierczyków domagają się anulowania głosowania, obawiając się nadużyć ze strony władz.

Ponad sto tysięcy ludzi wyszło w piątek na ulice Algieru oraz innych miast Algierii, demonstrując przeciwko rządzącej elicie i przygotowywanym przez nią wyborom prezydenckim - podał Reuters. "Niepodległość, niepodległość!" - skandowali protestujący. "Generałowie do śmietnika!", "Gaid Salah do domu!", "W tym roku nie będzie wyborów!" - krzyczano.

Oficjalna algierska agencja prasowa APS podała informacje dotyczącą decyzji sądu wojskowego w Algierii, który skazał w środę na 15 lat więzienia Saida Buteflikę - brata i doradcę byłego prezydenta kraju Abdelaziza Butefliki, za "podważanie autorytetu armii" i "spisek przeciwko władzom państwa".

Wybory prezydenckie w Algierii zostaną przeprowadzone 12 grudnia - ogłosił w niedzielę wieczorem tymczasowy prezydent tego kraju Abdelkader Bensalah. Wybory mają wyłonić następcę sprawującego przez 20 lat urząd głowy państwa Abdelaziza Butefliki.

Kilkadziesiąt tysięcy obywateli Algierii, jak co tydzień od końca lutego, wyszło w piątek na ulice stołecznego Algieru i innych miast, by zaapelować o wdrożenie politycznych reform i o ustąpienie kierownictwa państwa.

Sliman Szenin z opozycyjnego Ruchu Budowy Narodu (Ennahda-El Adala-Bina) został wybrany w środę na przewodniczącego izby niższej algierskiego parlamentu. Jego kandydaturę poparły partie współpracujące z rządzącym od 1962 roku Frontem Wyzwolenia Narodowego (FLN).

Były premier Algierii Abdelmalek Sellal po przesłuchaniu decyzją Sądu Najwyższego został w czwartek aresztowany pod zarzutem korupcji i kumoterstwa w kręgach byłego prezydenta Abdelaziza Butefliki.

Pod zarzutem korupcji aresztowano w środę byłego premiera Algierii Ahmeda Ujahię, a po nim byłego ministra robót publicznych i prefekta Abdelghaniego Zalane - podała algierska telewizja.

Algierska policja aresztowała w sobotę Saida Buteflikę, najmłodszego brata byłego prezydenta Algierii Abdelaziza Butefliki, który na początku kwietnia podał się do dymisji - podały lokalne władze. Aresztowano także dwóch byłych szefów wywiadu.