Otrucie Siergieja Skripala

12 marca 2018

Brytyjska premier Theresa May powiedziała w poniedziałek, że jest "wysoce prawdopodobne", iż to Moskwa odpowiada za atak w Salisbury na byłego rosyjskiego pułkownika Siergieja Skripala. - Jeśli nie otrzymamy wiarygodnej odpowiedzi ze strony Rosji, to uznamy, że ta akcja stanowi nieuprawnione użycie siły przez państwo rosyjskie przeciwko Wielkiej Brytanii - zapowiedziała.

Aż 180 brytyjskich wojskowych z lotnictwa, marynarki i mających doświadczenie w pracy z chemikaliami dołączyło do śledztwa i pojawi się w Salisbury, gdzie w niedzielę znaleziono nieprzytomnego byłego oficera rosyjskiego wywiadu Siergieja Skripala - powiadomiło w piątek brytyjskie ministerstwo obrony. Informacje potwierdził również Scotland Yard.

Groźby podjęcia środków odwetowych w przypadku udowodnienia związku Rosji z próbą otrucia byłego agenta Siergieja Skripala, wysuwane przez Wielką Brytanię, to propaganda - oznajmił w piątek szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.

66-letni były podwójny rosyjski agent Siergiej Skripal i jego 33-letnia córka trafili w krytycznym stanie do brytyjskiego szpitala, otruci niezidentyfikowaną substancją. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa zabrała w środę głos w tej sprawie i oświadczyła, że sprawa ta jest wykorzystywana do intensyfikowania kampanii antyrosyjskiej.

Siergiej Skripal, były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU mieszkający w Wielkiej Brytanii, miał według FSB poważnie zaszkodzić służbom swą współpracą z Brytyjczykami. Jego sprawę porównywano z działalnością Olega Pieńkowskiego. W niedzielę Skripal został zatruty niezidentyfikowaną substancją.