Największa demokracja świata wybrała

10 kwietnia 2019
PAPWybory parlamentarne w Indiach

24 maja indyjska komisja wyborcza ogłosiła zwycięstwo Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) i jej sojuszu, który zdobył łącznie 353 mandaty. Do stworzenia rządu trzeba 272 posłów. BJP zyskała głosy w stanach na południu i wschodzie, stając się partią panindyjską.

Głosowanie rozpoczęło się 11 kwietnia. Wybory były podzielone na siedem etapów i trwały do 19 maja. Do głosowania uprawnionych było około 900 mln ludzi, co stawia Indie na pierwszym miejscu wśród światowych demokracji pod względem liczby wyborców. 24 maja indyjska komisja wyborcza poinformowała oficjalnie, że koalicja pod przewodnictwem Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) wygrała w 353 okręgach wyborczych. Sama partia zdobyła aż 303 mandaty i mogłaby samodzielnie utworzyć rząd, do którego potrzeba 272 posłów w niższej izbie parlamentu. W poprzednich wyborach BJP samodzielnie zdobyła 282 mandaty, a jej koalicja - 336 miejsc w parlamencie. Partia premiera Narendry Modiego odniosła przytłaczające zwycięstwo w Gudźaracie, rodzinnym stanie szefa rządu, gdzie zgarnęła całą pulę, i Radżastanie na zachodzie, gdzie zdobyła 24 na 25 mandatów. BJP wygrała nie tylko w ludnych północnych i centralnych rejonach kraju, czyli tzw. pasie hindi (od języka, którym posługuje się tamtejsza ludność), ale zyskała wiele głosów również w stanach, gdzie nie miała wcześniej poparcia. W Zachodnim Bengalu BJP wypełniło próżnię po komunistach, zaciekle zwalczanych przez Mamatę Banerjee z partii Ogólnoindyjski Kongres Trinamool (AITC). Partia Modiego zdobyła aż 18 mandatów na 42 możliwe, co uznawane jest za porażkę partii Banerjee. AITC uzyskał ledwie 22 miejsca w parlamencie, podczas gdy pięć lat temu był czwartą partią kraju z 34 posłami. BJP ugruntował swoją pozycję w południowym stanie Karnataka, gdzie zdobył 25 na 28 mandatów poselskich, i zyskał w Telanganie (cztery na 17 mandatów) oraz Orissie (osiem na 21), gdzie nie spodziewano się takiego wyniku. Stany południowe, mówiące językami drawidyjskimi, są tradycyjnie nieufne wobec polityków i partii z północy kraju, gdzie przeważa hindi. Zdaniem wyborców Delhi zbyt często zapomina o potrzebach mieszkańców południa. Mimo porażki BJP w Kerali i Tamilnadu komentatorzy zgodnie zwracają uwagę na zmianę w postrzeganiu partii na konserwatywnym południu. Modi podczas kampanii podkreślał swoją religijność i przywiązanie do tradycyjnych wartości.

Kryzys "Starej Partii"

Opozycyjny Indyjski Kongres Narodowy pod przywództwem Rahula Gandhiego poprawił swój wynik w porównaniu z poprzednimi wyborami. Zdobył mandaty poselskie w 52 okręgach, a koalicja pod jego przewodnictwem w 92 okręgach. W poprzednich wyborach partia ta zdobyła ledwie 44 mandaty. Jeszcze w 2009 r. "Stara Partia", której symbolem byli ojcowie narodu Mahatma Gandhi i Jawaharlal Nehru, miała 206 posłów.

Kryzys ugrupowania łączony jest z utratą zaufania do dynastii politycznej rodziny Nehru-Gandhi, która przez dekady rządziła krajem. Rahul Gandhi, potomek Nehru i syn premiera Rajiva Gandhiego oraz wnuk byłej premier Indiry Gandhi, przegrał wybory w okręgu Amethi w stanie Uttar Pradeś. Porażka jest tym bardziej bolesna, że z tego samego okręgu wybierano tam również jego matkę, ojca i wuja, a sam Rahul był posłem przez trzy kadencje. Lider Kongresu przegrał z kandydatką BJP Smriti Irani. W całym Uttar Pradeś Kongres zdobył tylko jeden mandat - Sonia Gandhi, matka Rahula, obroniła partyjny bastion w Rae Bareli. W Delhi, gdzie spodziewano się zaciekłej rywalizacji między partią Modiego, Kongresem i Partią Zwykłego Człowieka (AAP), wszystkie siedem mandatów padło łupem BJP. Zdecydowane zwycięstwo w wyborach do niższej izby parlamentu oznacza, że w 2020 r. BJP może przejąć kontrolę także nad wyższą izbą. Politycy opozycji, w tym reprezentująca dalitów (nazywanych wcześniej niedotykalnymi) Mayawati, ostrzega, że otworzy to drogę BJP do zmiany konstytucji. W ostatnich latach rośnie fala protestów przedstawicieli wyższych kast, w większości wyborców BJP, przeciw przywilejom niższych kast.

WYBORY W INDIACH. CO TRZEBA WIEDZIEĆ?

Największa demokracja świata głosujePAP/Reuters

Źródło zdjęcia głównego: PAP

Gabinet premiera Indii Narendry Modiego rozpoczyna drugą kadencję. Na uroczystości zaprzysiężenia zaproszono wszystkich sąsiadów oprócz Pakistanu. Z urzędu ministra finansów zrezygnował Arun Jaitley, do rządu natomiast wszedł Amit Shah, przewodniczący rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP).

Pierwsze wyniki wyborów w Indiach wskazują na umocnienie pozycji rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP). Koalicja pod przywództwem premiera Narendry Modiego prowadzi w 349 okręgach wyborczych. Indyjska Partia Kongresowa ma szansę na nieznaczne poprawienie swojego wyniku.

Zakończone w niedzielę wybory parlamentarne w Indiach wygrał partyjny sojusz na czele z Indyjską Partią Ludową (BJP) - wynika z większości sondaży exit poll. Oznaczałoby to, że premierem na drugą pięcioletnią kadencję pozostanie Narendra Modi. Jednak w przeszłości indyjskie exit polle często się myliły.

69-letni Bharatdas Darshandas na co dzień opiekuje się sanktuarium Śiwy i od 2002 roku nie opuścił żadnych wyborów. Tak stało się i w tym roku. Indyjscy urzędnicy przebyli blisko 70 kilometrów przez zamieszkane przez lwy tereny, by zapewnić mu możliwość oddania głosu w największych demokratycznych wyborach na świecie.

We wtorek rozpoczęło się głosowanie w trzeciej fazie indyjskich wyborów parlamentarnych, w tym w rodzinnym stanie premiera Narendry Modiego - Gudżaracie oraz w południowej części stanu Kerala, gdzie silną pozycję ma opozycyjna Partia Kongresowa Rahula Gandhiego. Uprawnionych do głosowania na tym etapie jest 188 milionów wyborców w 117 okręgach wyborczych, w 15 stanach i terytoriach federalnych.

Indyjski wyborca, który przez pomyłkę oddał głos na inną partię polityczną, niż zamierzał, odciął sobie część palca wskazującego. Mężczyzna wyznał to na nagraniu, które obiegło internet. W Indiach do 19 maja trwają podzielone na etapy wybory parlamentarne. Do głosowania uprawnionych jest 900 milionów ludzi.

Komisja wyborcza Indii ogłosiła w niedzielę, że 11 kwietnia rozpoczną się w tym kraju wybory parlamentarne, które będą podzielone na siedem etapów i będą trwały do 19 maja. Do głosowania uprawnionych jest około 900 milionów ludzi, 15 milionów z nich to 18-19 latkowie.