Kryzys w Wenezueli

25 stycznia 2019
PAP/EPA/Miguel GutierrezWenezuelczycy protestują przeciwko rządom Nicolasa Maduro (nagranie z 13 lutego)

Setki tysięcy Wenezuelczyków protestują przeciw ponownemu wyborowi Nicolasa Maduro na prezydenta w zeszłorocznym głosowaniu, w którym - według opozycji - przy liczeniu głosów popełniono liczne oszustwa. Jednocześnie Juan Guaido, przewodniczący demokratycznie wybranego parlamentu, ogłosił się tymczasowym prezydentem kraju.

23 stycznia 2019 roku na ulice wielu wenezuelskich miast wyszły setki tysięcy demonstrantów, żądając ustąpienia socjalistycznego prezydenta Maduro i jego rządu. Przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Juan Guaido ogłosił się w tym dniu tymczasowym prezydentem Wenezueli. Jego autoproklamację uznały Stany Zjednoczone, Kanada, kilka państw Ameryki Łacińskiej oraz Organizacja Państw Amerykańskich (OPA). Unia Europejska "w pełni poparła Zgromadzenie Narodowe (parlament Wenezueli) jako demokratycznie wybraną instytucję, której uprawnienia należy przywrócić i szanować". Z kolei swoje poparcie dla obecnego prezydenta Maduro zadeklarowały takie kraje jak Rosja, Boliwia, Nikaragua, Kuba, Iran i Turcja. Do mobilizacji na ulicach dochodzi w momencie, gdy kraj przeżywa najpoważniejszy kryzys w swej najnowszej historii - zmaga się z niedoborami żywności i leków, a także z hiperinflacją w wysokości 10 000 000 proc. w 2019 r.

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Miguel Gutierrez

Manifestacja poparcia dla Juana Guaido, który w ubiegłym roku ogłosił się prezydentem Wenezueli, zgromadziła w Madrycie tysiące osób. Ramię w ramię stanęli z nim na wiecu przedstawiciele władz miasta i regionu. "Chcemy demokratycznych wyborów", "Dyktator musi odejść" - skandowano.

Uczestniczący w konferencji w Davos Juan Guaido, który w ub.r. ogłosił się prezydentem Wenezueli, zaapelował w czwartek do państw UE, by odżegnały się od handlu wenezuelskim "krwawym złotem", ponieważ zyski z niego służą finansowaniu rządów Nicolasa Maduro.

Rząd tymczasowej prezydent Boliwii Jeanine Anez uznał w czwartek Juana Guaido jako prezydenta Wenezueli. Za rządów Evo Moralesa Boliwia była w gronie państw, które odrzucały decyzję Guaido, a sam Morales niezmiennie uważał się za sojusznika Nicolasa Maduro.

Władze Salwadoru poleciły wenezuelskim dyplomatom w sobotę opuszczenie kraju, tłumacząc, że prezydent Wenezueli Nicolas Maduro nie jest legalnie wybraną głową państwa. Dyplomaci mają wyjechać w ciągu 48 godzin.

Donald Trump spotkał się w środę w Nowym Jorku z delegacją wenezuelskiej opozycji, zamiast z oficjalną delegacją tego kraju na sesję Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Prezydent USA wezwał do obalenia "strasznych i opresyjnych" rządów prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro poinformował w czwartek, że nie wybiera się do Nowego Jorku na doroczną wrześniową sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jak dodał, na ręce sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych zostanie przekazana petycja w sprawie sankcji nałożonych na jego kraj przez USA. Jego zdaniem sankcje te mają zmusić go do ustąpienia z urzędu.

Wenezuelski Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości zapowiedział w czwartek, że "ukarze z całą surowością" każdą osobę, która wyrazi poparcie dla blokady wenezuelskich dóbr państwowych na terenie Stanów Zjednoczonych zadekretowanej przez prezydenta Donalda Trumpa. Wysoka Komisarz ONZ do spraw Praw Człowieka (UNHCHR) Michelle Bachelet oceniła, że najnowsze sankcje ze strony USA na Wenezuelę są "wyjątkowo szerokie".

Delegacja rządowa nie weźmie udziału w kolejnej rundzie rozmów z opozycją, jakie miały się odbyć w czwartek i piątek na Barbados. W ten sposób Caracas chce wyrazić dezaprobatę wobec poniedziałkowej decyzji Donalda Trumpa o zamrożeniu aktywów Wenezueli w USA.

Prezydent USA Donald Trump podpisał w poniedziałek czasu miejscowego rozporządzenie wykonawcze zamrażające wszystkie aktywa rządu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Decyzja Trumpa zakazuje też Amerykanom prowadzenia interesów z władzami w Caracas. Media zwracają uwagę, że całkowite zamrożenie aktywów to sankcje, jakich Stany Zjednoczone nie stosowały od ponad 30 lat, a Caracas nazywa działania Waszyngtonu "terroryzmem gospodarczym".