Episkopat o pedofilii

14 marca 2019
Fakty TVN"Polska i Świat". Rozczarowanie ofiar księży po konferencji Episkopatu

Od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku zgłoszenia wykorzystywania seksualnego małoletnich dotyczyły 382 duchownych - poinformowała 14 marca 2019 roku Konferencja Episkopatu Polski. Z przedstawionych danych wynika, że łącznie - we wszystkich, również niepotwierdzonych przypadkach - było 625 ofiar wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych.

Dane opracował Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego i Centrum Ochrony Dziecka.

Opracowanie dotyczące zgłoszeń przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich. CZYTAJ >

Sprawcy

Episkopat poinformował o "382 przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich". Jak sprecyzował dyrektor Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego ksiądz Wojciech Sadłoń, "przypadek to osoba duchowna, która mogła być sprawcą względem nie tylko wobec jednej osoby".

Ogólna liczba zgłoszonych przypadków według roku zgłoszenia oraz wieku ofiary
Konferencja Episkopatu Polski

Ofiary

Z danych Episkopatu wynika, że łącznie - we wszystkich, również niepotwierdzonych przypadkach - było 625 ofiar wykorzystywania seksualnego małoletnich. Ofiar poniżej 15 lat było 345, a ofiar powyżej 15 lat - 280. Wśród ofiar, we wszystkich zgłoszonych przypadkach, łącznie małoletni płci męskiej stanowili 58,4 procent, a małoletni płci żeńskiej 41,6 procent.

Ksiądz Sadłoń, dopytywany o przypadki niepotwierdzone, wyjaśnił: - Zgodnie z danymi uniewinnienie dotyczy 10 procent, więc podając liczbę ofiar, nie odjęliśmy tych niewinnych. Pokazaliśmy te ofiary, które były również w tych przypadkach niepotwierdzonych.

Wynika z tego, że chodzi o około 560 potwierdzonych ofiar. W opracowaniu nie uwzględniono jednak przypadków, w których nie udało się określić dokładnej liczby ofiar (w raporcie określonych jako "kilka").

Zgłoszone przypadki według roku zgłoszenia
Konferencja Episkopatu Polski

Postępowania kanoniczne

Episkopat podał, że spośród wszystkich przypadków, względem których udało się ustalić stan procesu kanonicznego (94,8 procent wszystkich zgłoszonych przypadków), 74,6 procent było już zakończonych, a 25,4 procent było jeszcze w toku.

Spośród zakończonych spraw wydaleniem ze stanu duchownego skutkowało 25,2 proc. postępowań. Inne kary (suspensa, upomnienie kanoniczne, zakaz pracy z małoletnimi, pozbawienie urzędu, ograniczenie posługi albo zakaz wystąpień publicznych) stanowiły 40,3 proc.

Sprawy zakończone innymi skutkami (nałożenie pokuty, przeniesienie na inną parafię, przeniesienie poza duszpasterstwo parafialne, do domu emeryta albo domu chorych księży, terapia, samowolne opuszczenie diecezji) stanowiły 11,5 proc., zaś zakończone umorzeniem postępowania (ze względu na śmierć osoby oskarżanej, samobójstwo lub brak wystarczających dowodów, zły stan zdrowia) stanowiły 12,6 proc.

W 10,4 proc. przypadków postępowanie zakończyło się uniewinnieniem oskarżonego.

Zgłoszone przypadki według postępowania kanonicznego
Konferencja Episkopatu Polski

Kto zgłaszał

Przypadki zgłaszane były najczęściej przez osoby poszkodowane (41,6 proc.) lub ich bliskich (20,9 proc.). W 5,8 proc. wiedza pochodziła od organów państwa, a w 5,2 proc. przypadków z mediów. Osoby z parafii, czyli zarówno duchowni z parafii jak i świeccy zgłosili 5,2 proc. przypadków. Wiedza o 14,9 proc. przypadków pochodziła z innego źródła, takiego jak: dyrektor szkoły, pedagog, wychowawcy, opiekunowie dzieci oraz znajomi poszkodowanych, współbracia (w zakonach), klerycy, inni kapłani - czytamy w komunikacie KEP.

Źródła zgłoszenia przypadków do jednostek kościelnych
Konferencja Episkopatu Polski

Przypadki procedowane przed organami państwa

Dyrektor Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego ks. Wojciech Sadłoń powiedział na konferencji prasowej, że od 1990 do 2018 roku ze wszystkich przypadków zgłoszonych do jednostek kościelnych obejmujących zarówno ofiary poniżej, jak i powyżej 15. roku życia przypadków procedowanych przed organami państwa było 44 procent. Jak poinformowano, dane te dotyczą zarówno postępowań karnych, jak i cywilnych.

- Spośród procedowanych spraw przed organami państwa przypadków zakończonych było 80 procent, na dzień zbierania danych prawie 20 procent było w toku - powiedział.

Dodał, że spośród zakończonych w procedowaniu przed organami państwa przypadków, 63,0 proc. zakończyło się skazaniem (w tym zasądzono odszkodowanie na rzecz ofiary w 5,9 proc. przypadkach), 26,6 proc. umorzeniem postępowania, 8,9 proc. odmową wszczęcia postępowania i 1,5 proc. uniewinnieniem.

Zgłoszone przypadki według postępowania przed organami państwa
Konferencja Episkopatu Polski

Arcybiskup Jędraszewski: hasło "zero tolerancji" ma charakter w jakiejś mierze totalitarny

Arcybiskup Marek Jędraszewski przywołał słowa papieża Franciszka na zakończenie spotkania przewodniczących episkopatów świata na temat ochrony nieletnich w Kościele. Papież powiedział wówczas, że "powaga plagi nadużyć seksualnych wobec nieletnich jest niestety zjawiskiem rozpowszechnionym historycznie we wszystkich kulturach i społeczeństwach".

Przypomniał, że papież zwracał uwagę, że dane organizacji i organów państwowych i międzynarodowych (tym WHO, UNICEF, Interpol, Europol) nie ukazują prawdziwej, globalnej skali zjawiska, głównie dlatego, że wiele przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich nie jest zgłaszanych, na przykład tych popełnionych w środowisku rodzinnym. Przypominał również między innymi o problemie wykorzystywania dzieci w działaniach wojennych, o prostytucji małoletnich, o handlu narządami, a także o "dzieciach, które są ofiarami aborcji".

Arcybiskup Jędraszewski powiedział, że "Kościół, próbując zmierzyć się z tym problemem, chce przyjąć te wszystkie dobre wskazania, osiągnięcia, przemyślenia, które ofiaruje nam po pierwsze zdrowy rozsądek, potem nauka, ale także to, co płynie z różnych dobrych przejawów i wrażliwości życia społecznego". - Natomiast Kościół te środki - można powiedzieć w jakiejś mierze naturalne - pragnie wzbogacić o te środki duchowe, na których wagę i skuteczność wskazywał Pan Jezus, ucząc pokory, wzywając do modlitwy i do pokuty - dodał.

Mówiąc o programie działań Kościoła w celu ochrony dzieci, abp Jędraszewski podkreślił, że "nie można bronić instytucji, zapominając o bezpośrednich ofiarach nadużywania i przemocy seksualnej".

- Dzieciom, które stały się ofiarami, trzeba przyznać pierwszeństwo - podkreślił.

Powiedział, że przez "nieskazitelną stanowczość" Kościół "pragnie reagować na te tragiczne sprawy".

- "Nieskazitelna stanowczość", a nie jak często się w mediach mówi: "zero tolerancji". Dlatego, że to sformułowanie - często używane w mediach - ma charakter w jakiejś mierze totalitarny. (...) Kiedy nazizm hitlerowski walczył z Żydami, stosował wobec nich "zero tolerancji", w wyniku czego powstał Holokaust. Kiedy w systemie bolszewickim stosowano "zero tolerancji" wobec "wrogów ludu", doszło do kolejnej masakry w skali liczącej dziesiątki, a może nawet setki milionów ofiar. Natomiast Kościół musi być nieskazitelnie stanowczy w piętnowaniu zła, w walce ze złem, ale musi także - zgodnie z tym, czego uczył nas Pan Jezus - wzywać do nawrócenia, pokuty i okazywać miłosierdzie sprawcom, jeśli oni chcą rzeczywiście podjąć nowe życie, jeśli szczerze żałują i dążą do wewnętrznego nawrócenia. To jest przesłanie Ewangelii, któremu Kościół musi być przede wszystkim wierny - podkreślił.

Przypomniał, że papież Franciszek zaapelował "o kompleksową walkę przeciwko wykorzystywaniu małoletnich, w dziedzinie seksualnej, a także w innych dziedzinach, ze strony wszystkich władz i poszczególnych osób, ponieważ mamy tu do czynienia z ohydnymi przestępstwami, które powinny być wymazane z powierzchni ziemi - tego żąda wiele ofiar ukrytych w rodzinach i w różnych środowiskach naszych społeczeństw".

Abp Jędraszewski: Kościół musi być nieskazitelny, stanowczy w piętnowaniu zła
tvn24

Arcybiskup Polak: każda z ofiar powinna budzić w nas ból, wstyd i poczucie winy

Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak podczas konferencji prasowej powiedział, "każda z tych 345 ofiar do 15. roku życia i 280 powyżej 15. roku powinna budzić w nas, duchownych, (...) przede wszystkim ból, wstyd i poczucie winy, że do takich sytuacji doszło".

Abp Polak o ofiarach wykorzystywania seksualnego przez księży. Cała wypowiedź
tvn24

Ksiądz Sadłoń: obserwowaliśmy różnice w rzetelności wypełniania ankiet

Dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego ksiądz Wojciech Sadłoń powiedział, że obserwowali różnice w rzetelności ankiet wypełnionych przez diecezje i zakony.

- Przekazywane przez diecezje oraz jurysdykcje zakonne dane w kilku przypadkach były niepełne, niespójne, wymagało to dodatkowego monitowania przez sekretariat Episkopatu, weryfikacji danych - powiedział.

Według niego, w niektórych przypadkach nie można było jednoznacznie ustalić nawet nie tylko liczby ofiar, ale też ich wieku. - I tutaj kierowaliśmy się przyjmowaniem kryterium wieku ofiar jako niższy. Gdy mieliśmy taką wątpliwość, czy to jest poniżej 15. roku życia, czy powyżej, to przyjmowaliśmy ten niższy wiek - poinformował.

- Również wydaje się, że odpowiedzi na pytania zawarte w formularzach, jakie otrzymaliśmy, wskazywały na pewną ignorancję w zakresie możliwego oraz wymaganego w przepisach kościelnych podejścia do zgłaszanych przypadków - zauważył.

- Mamy również takie sugestie metodologiczne do przyszłych badań, aby właśnie te pytania o proces kanoniczny i proces przed organami państwa po prostu zamknąć, aby nie były to pytania otwarte, bo do tej pory były to pytania otwarte. Musieliśmy każdy przypadek analizować i czasem to było aż tak niejednoznaczne. Gdybyśmy te pytania domknęli, to byłoby znacznie łatwiej na przyszłość statystyki i konkretne dane z tych informacji wyciągać - ocenił,

Jak czytamy w opracowaniu, kwerenda została przeprowadzona za pomocą papierowych formularzy wysłanych za pośrednictwem Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski oraz Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich. Formularze składały się z dwóch części: tabeli statystycznej dotyczącej ilościowego zakresu badanego zjawiska w jednostce kościelnej oraz kart dotyczących charakterystyk poszczególnych przypadków w danej jednostce.

Arcybiskup Gądecki: pedofilia w Kościele to hasło ukute ideologicznie

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki podkreślił, że "trzeba zachęt skierowanych do pokrzywdzonych, by odważniej zgłaszali te przestępstwa".

- Mówimy, że zebraliśmy statystyczne dane, ale nie mamy żadnej pewności, czy są kompletne - podkreślił.

- Pierwsza rzecz, to żeby zgłaszać. Druga rzecz, żeby ich (pokrzywdzonych - red.) wysłuchiwać (...). Trzecia rzecz, żeby udzielać im wsparcia - powiedział.

Arcybiskup Gądecki ocenił, że wykorzystywanie seksualne nieletnich "to nie jest to problem instytucji tylko problem globalny". - Do tej pory przyzwyczailiśmy się do tego hasła ukutego ideologicznie mianowicie: pedofilia w Kościele. To hasło dość zręcznie dobrane miało w sumie z jednej strony wskazać na problem, który istnieje, z drugiej zaś strony poderwać też autorytet Kościoła i doprowadzić do tego, żeby zaufanie wiernych w ogóle do instytucji Kościoła zostało zniszczone – podkreślił przewodniczący KEP. - To co zostało powiedziane (...) w relacji do przemówienia Ojca Świętego, że jest to problem Kościoła w pierwszym rzędzie, właśnie ze względu na autorytet moralny, na odpowiedzialność Kościoła, na zobowiązanie, jakie podejmował każdy z duchownych dobrowolnie, natomiast to nie jest problem samego Kościoła, to jest problem całego świata – zaznaczył. Jak dodał, do tej pory "nie widać chęci ruszenia tego problemu w wymiarze społecznym". - Nie widać szerszego zainteresowania społecznego, myślę także o zainteresowaniu rządowym i samorządowym. Co z tego wszystkiego będzie, jeśli zlikwidujemy problem pedofilii w Kościele, a on będzie w takim wymiarze w społeczeństwie? – powiedział.

Abp Stanisław Gądecki o skali pedofilii w polskim Kościele. Cała wypowiedź
tvn24

Abp Jędraszewski: mówi się o pedofilii w Kościele, a mamy program, który chciałby naruszyć intymność dzieci

Arcybiskup Marek Jędraszewski był pytany przez dziennikarzy o podpisaną w połowie lutego przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego dokumentu "Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+", nazywanego deklaracją LGBT.

- Z jednej strony mówi się o pedofilii w Kościele, stygmatyzuje się w ten sposób Kościół, a z drugiej strony mamy do czynienia z jakimś ogromnym programem, który chciałby naruszyć intymność dzieci i to począwszy od czwartego roku życia - ocenił. Jego zdaniem "naruszając ich intymność, nieprzygotowanie do rozpoznania siebie w wymiarze seksualnym (…) teraz próbuje się na tych dzieciach eksperymentować w imię jakichś wizji człowieka, odbiegających od tego, co wiemy o rozwoju dziecka, chociażby psychologii rozwoju dziecka".

- Nie mówiąc o tym, że każde z tych dzieci powinno być szanowane jako osoba ludzka i nie mówiąc już o tym, że te programy, o których głośno ostatnio, zwłaszcza w Polsce, naruszają zasady konstytucji, mówiącej o tym, że to rodzice przede wszystkim są odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci - zaznaczył.

- Mamy do czynienia z wkraczaniem instytucji zewnętrznych. Niektóre instytucje chciałyby to czynić poprzez instytucje wprost państwowe, które uderzają w najbardziej święte prawa rodziców do wychowania swoich dzieci - stwierdził.

- Nie dziwmy się, że protesty ze strony środowisk rodzicielskich stają się coraz bardziej znaczące i Bogu dzięki, że tak to jest - dodał.

Abp Jędraszewski: mówi się o pedofilii w Kościele, a mamy program, który chciałby naruszyć intymność dzieci
tvn24

Ojciec Żak: nie można mówić, że Jan Paweł II tuszował przypadki pedofilii wśród księży

Koordynator do spraw ochrony dzieci i młodzieży KEP ojciec Adam Żak został zapytany o doniesienia medialne, jakoby papież Jan Paweł II miał tuszować sprawę oskarżonego o pedofilię, nieżyjącego już założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa księdza Marciala Maciela Degollado z Meksyku.

Przypomniał, że to na polecenie Jana Pawła II abp Charles Scicluna, który był wówczas promotorem sprawiedliwości, pojechał z współpracownikiem do Stanów Zjednoczonych i do Meksyku, żeby spotkać się z osobami, które poinformowały Stolicę Apostolską o tej sprawie.

- To było z polecenia i za zgodą Jana Pawła II – podkreślił.

Jak mówił, wyjechali oni w grudniu 2004 roku i tam na miejscu zastała ich wiadomość, że Jan Paweł II zmarł.

- Wtedy zapytali, czy mają zostać i czekać na nowego papieża i dyspozycję. Otrzymali odpowiedź od sekretarza kongregacji, że mają nie wracać, tylko zakończyć swoje działanie. I dlatego Benedykt XVI mógł w pierwszych miesiącach, praktycznie w pierwszym roku swojego pontyfikatu, ogłosić wyrok. Dlatego że sprawy zostały przez Jana Pawła II zadecydowane, że idziemy w kierunku wyjaśniania – zaznaczył.

Ojciec Żak odniósł się także do anegdoty, którą papież Franciszek opowiedział podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Abu Zabi do Rzymu na początku 2019 roku. Jak ocenił, anegdota została źle przetłumaczona z języka włoskiego.

- Papież powiedział, że Jan Paweł II (...) polecił zwołać spotkanie, czyli nie jest powiedziane, czy Jan Paweł II na nim był czy nie – mówił.

Dodał, że Franciszek doprecyzował, że nie chodziło o sprawę Degollado, tylko o jakieś zgromadzenie żeńskie, w którym pojawił się problem molestowania zakonnic.

- Nie można powiedzieć w sposób odpowiedzialny, że Jan Paweł II przymykał oczy albo tuszował (przypadki molestowania małoletnich – red.) – zastrzegł ojciec Żak. Podkreślił, że papież na pewno nie należał do "partii blokujących czy tuszujących".

Dodał, że Jan Paweł II "interweniował w sposób bardzo skuteczny, do tego stopnia, że mamy dzisiaj zasadnicze normy, to są podstawowe normy – papież Benedykt XVI je nowelizował i zapowiedziano na tym szczycie, że Franciszek je będzie też nowelizował w jakiś aspektach. Ale zasadniczy zrąb tych norm to jest to, co Jan Paweł II dał Kościołowi".

Ojciec Żak: nie ma dowodu na związek homoseksualizmu z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich

Jezuita komentował także to, że według przedstawionego raportu wśród ofiar przeważali chłopcy. - Jeśli chodzi o wykorzystywanie seksualne małoletnich, nie ma w tej chwili żadnego dowodu naukowego na to, żeby powiedzieć, że sprawcami są przede wszystkim osoby o orientacji czy skłonnościach homoseksualnych – powiedział. Jak ocenił, "monokauzalne modele wyjaśniające bardzo skomplikowane procesy psychiczne, środowiskowe i kulturowe po prostu są skazane na niepowodzenie i mają charakter szukania (...) prostego wyjaśnienia bardzo skomplikowanych rzeczy". Dodał, że z różnych badań wynika, że w grupie duchownych dopuszczających się przemocy seksualnej wobec małoletnich "jest szczególnie dużo osób, które doświadczyły przemocy, w tym również seksualnej, w swojej historii osobistej".

- Musimy przyjąć, że są to zjawiska o wiele bardziej skomplikowane, niż się wydaje – ocenił. Jak mówił, przyczyną takich zachowań – wskazywaną przez specjalistów – często jest niedojrzałość psychoseksualna.

Episkopat wprowadza badania dojrzałości seksualnej dla przyszłych księżyFakty TVN
wideo 2/32

Nowe zasady sprawdzania seksualności kandydatów do seminariów duchownych. Testy psychologiczne mają odrzucać kandydatów z zaburzeniami seksualnymi, takimi jak między innymi skłonności pedofilskie. Kontrowersje budzi jednak to, że jedynym wymienionym zaburzeniem jest orientacja homoseksualna. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik poinformował o powołaniu przez biskupów Fundacji Świętego Józefa, która ma służyć pomocą i wsparciem osobom wykorzystanym seksualnie w dzieciństwie lub w młodości we wspólnocie Kościoła. Fundacja będzie finansowana przez wszystkie diecezje, proporcjonalnie do liczby duchownych. Biskupi mają nadzieję, że rozpocznie ona działalność z początkiem przyszłego roku.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku orzekł, że były ksiądz Andrzej S., parafia w Kartuzach oraz diecezja pelplińska muszą opublikować pisemne przeprosiny oraz wypłacić solidarnie byłemu ministrantowi 400 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Wyrok w procesie cywilnym, związanym ze sprawą molestowania seksualnego, jest prawomocny.

W czerwcu na zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski w Świdnicy przybędzie arcybiskup Malty Charles Scicluna - drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary, który od lat zajmuje się sprawą pedofilii w Kościele. To on sporządził dla papieża dokument na temat pedofilii w Kościele w Chile. - Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas. (...) Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego - skomentował jego zapowiedziane przybycie prymas Polski abp Wojciech Polak.

Pod hasłem "Hańba Biskupia" w wielu miejscach w Polsce odbyły się w niedzielę pikiety przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich przez osoby duchowne. - Społeczeństwo coraz bardziej widzi, że ofiary są wtórnie traumatyzowane, a Kościół broni siebie, a nie staje po stronie ofiar - powiedział Marek Lisiński z Fundacji "Nie lękajcie się".

Dariusz Kołodziej, ofiara księdza pedofila, komentując przeprosiny wystosowane przez biskupa opolskiego Andrzeja Czaję, przekonywał, że "jeśli ktoś szczerze żałuje i chce przeprosić, to nie czyta tego i sobie tego nie przygotowuje wcześniej". Tak zareagował na fakt, że tekst odczytany został z kartki. W piątek biskupa tłumaczył rzecznik opolskiej kurii. Ksiądz Joachim Kobienia zapewnił, że "słowa, które (biskup) skierował do pana Dariusza, były bardzo szczere", a odczytywanie przeprosin wynikało z tego, że "emocje są bardzo duże".

Jak wynika z opracowania episkopatu dotyczącego pedofilii w Kościele, ponad połowa przypadków wykorzystywania nieletnich przez księży nie została zgłoszona do organów ścigania. Rzecznik KEP Paweł Rytel-Andrianik w rozmowie z TVN24 odnosił się do tych danych. Zapewniał też, że księża "niejednokrotnie przepraszali i dalej przepraszają" skrzywdzone osoby.

Episkopat napluł w twarz ofiarom, które walczą (…) o godność, swoją godność jako człowieka - mówiła w "Kropce nad i" Joanna Scheuring-Wielgus z Teraz!, komentując prezentację Konferencji Episkopatu Polski na temat skali pedofilii w Kościele w Polsce. Poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski zaznaczył, że "kibicuje bardzo mocno prymasowi Polakowi, który w tej sprawie (...) mówi bardzo stanowczo, bardzo jednoznacznie i mówi zero jakiejkolwiek tolerancji".

Ksiądz Mariusz powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. Zabrał mnie do spa, rozebrał się do naga, nakłaniał mnie, żebym też się rozebrał. Wracaliśmy do domu, zatrzymał się w środku pola. Nie minęło 15 minut, a zaczął się do mnie dobierać - opowiadał w rozmowie z TVN24 Dariusz Kołodziej, który jako 13-latek padł ofiarą księdza pedofila. Księdzu Mariuszowi K. grozi do 12 lat więzienia. Najprawdopodobniej w czwartek zapadnie wyrok. Materiał programu "Polska i Świat".

Nie można bronić instytucji Kościoła jako takiej. Trzeba bronić pokrzywdzonych i to oni mają pierwszeństwo - powiedział w sobotę arcybiskup Marek Jędraszewski podczas pielgrzymki pokutnej kapłanów archidiecezji krakowskiej do sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Powtórzył też jednak słowa sprzed kilku dni, że hasło "zero tolerancji" nie jest "zgodne z duchem Ewangelii".

Miała być biała księga, a jest 11 stron jakiejś notatki, która zawiera wycinkowe dane - powiedziała Sylwia Spurek z partii Wiosna. Goście programu "Babilon" w TVN24 BiS komentowali przedstawione przez Episkopat dane na temat pedofilii w polskim Kościele. - Hierarchowie sami są w jakiejś części odpowiedzialni za to, że niektóre z tych rzeczy mogły się wydarzyć - przekonywała Joanna Mucha z Platformy Obywatelskiej.

To, co zaprezentował nam Episkopat, to raport stworzony w swoim własnym imieniu - przekonywała w piątek Joanna Scheuring-Wielgus (Teraz!), komentując przedstawione dzień wcześniej dane dotyczące pedofilii w polskim Kościele. Poseł Mariusz Witczak (Platforma Obywatelska) stwierdził, że jeżeli Kościół sobie z tym problemem nie poradzi, "to musi powstać komisja cywilna".

Uruchomiliśmy inicjatywę "Zranieni w Kościele". Jest to telefon wsparcia i później środowisko wsparcia dla osób skrzywdzonych przemocą seksualną w Kościele - powiedział w TVN24 prezes Klubu Inteligencji Katolickiej Jakub Kiersnowski. Podkreślił, że "przy telefonie siedzą specjaliści, którzy potrafią takie rozmowy prowadzić".

"Okazywać miłosierdzie sprawcom", "to jest problem całego świata", "tworzy się programy seksualizacji dzieci", "ogromny przemysł pompuje stronę seksualną", "zero tolerancji ma charakter w jakiejś mierze totalitarny". To niektóre cytaty, które padły w czwartek z ust przedstawicieli Episkopatu, gdy prezentowali oni dane dotyczące pedofilii w polskim Kościele.

Zakres lat, który nam pokazano, to jest bardzo mało. Dla mnie nic to nie wnosi, to jest wręcz taka kpina z nas, z ofiar - powiedział w "Faktach po Faktach" prezes fundacji "Nie lękajcie się" Marek Lisiński pytany, czy przedstawione przez Episkopat dane na temat pedofilii w polskim Kościele są wiarygodne. Zdaniem profesora Tadeusza Bartosia, "to jest zorganizowana, trochę wymuszona przez okoliczności zewnętrzne, pokazówka".