Zaginiona 4-latka odnaleziona

Odnalazła się zaginiona czterolatka
Odnalazła się zaginiona czterolatka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Po kilkunastu godzinach poszukiwań odnalazła się czteroletnia Dagmara, która zaginęła w poniedziałek w okolicy Antoniowa (Łódzkie). Dziewczynka spędziła całą noc w lesie, 10 kilometrów od domu. Jest wyziębiona, trafiła do szpitala na obserwację.

- Kamień spadł mi z serca! Teraz chcę tylko przytulić moją Dagmarkę. Pan Bóg był taki dobry, że nie stała jej się krzywda - mówi szczęśliwa mama dziewczynki.

Pani Agnieszka opowiedziała reporterce TVN24, w jakich okolicznościach zaginęła jej córeczka. - Robiłam dzieciom pić. W tym czasie zjawił się kolega mojego syna. Chłopcy chcieli pojechać na przejażdżkę. Bez mojej wiedzy zabrali ze sobą Dagmarę. To się stało w ułamku sekundy. Jak się zorientowałam, chciałam ich dogonić, ale byli już daleko - relacjonuje mama czterolatki.

Dominik o zaginięciu siostry

Dominik o zaginięciu siostry

Dlaczego wyszła sama z domu

- Po jakimś czasie przybiegł mój syn. Powiedział, że Dagmarę rozbolał brzuch, ma wymioty i biegunkę. Kazał swojemu koledze popilnować dziewczynkę, ale ten zostawił małą zupełnie samą - twierdzi pani Agnieszka.

Mama Dagmary na własną rękę zaczęła szukać córki. Potem o zaginięciu dziecka powiadomiła policję.

Wołała "Mamo! Mamo!"

Okazało się, że dziecko spędziło całą noc w głębokim lesie, 10 kilometrów od domu. - Siedziała w wysokiej trawie i wołała "Mamo!, Mamo!" - mówi przez łzy pani Agnieszka. Dziewczynkę odnalazł wujek.

Dagmara jest mocno wyziębiona i pokaleczona. Trafiła do opolskiego szpitala na obserwację. Jeśli pomyślnie przejdzie badania, jeszcze we wtorek wróci do domu.

Pani Agnieszka zapewnia, że jej córka nigdy sama nie wychodziła z domu. - Ona jest żywym, uśmiechniętym dzieckiem, ale sama nie zapuściła się wcześniej w głąb lasu. To zdarzyło się pierwszy raz. Jestem zszokowana.

Setka mundurowych i policyjny śmigłowiec

Akcja poszukiwawcza trwała kilkanaście godzin. - Zgłoszenie otrzymaliśmy w poniedziałek wieczorem. Okolice Antoniowa przeczesywało ponad 100 funkcjonariuszy. Z powietrza wspierał nas nawet śmigłowiec - relacjonuje portalowi tvn24.pl Barbara Stępień, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Opocznie. W poniedziałek akcja zakończyła się ok. północy, wznowiono ją we wtorek nad ranem. Około 9:30 znaleziono Dagmarę.

Źródło: tvn24.pl, PAP, TVN24

Czytaj także: