Grupa kupowała olej opałowy w rafineriach przez podstawioną firmę. By zatrzeć ślady przedstawiciele firmy kupującej tworzyli fałszywą dokumentację, która potwierdzała sprzedaż kupionego opału indywidualnym odbiorcom.
- W rzeczywistości jednak olej opałowy przekazywany był "zespołowi produkcyjnemu", którego członkowie odbarwiali i oczyszczali paliwo oraz wzbogacali poprzez dodanie np. rozcieńczalnika ekstrakcyjnego - tłumaczy tvn24.pl Andrzej Gąska ze śląskiej policji.
Kolejnym etapem przestępstwa było wprowadzanie nielegalnie wytworzonego oleju napędowego do sprzedaży detalicznej. - Mężczyźni kierujący grupą wykorzystywali do tego sieć dziesięciu firm-słupów założonych i prowadzonych specjalnie dla legalizacji procederu - podkreślił Gąska.
W firmach tworzono fałszywe faktury świadczące o zakupie paliwa w różnych źródłach, po czym wystawiano dokumentację sprzedaży płynnego towaru radomskiej firmie petrochemicznej. By uwiarygodnić cały proceder przedsiębiorstwo handlujące olejem napędowym przelewało na konta firm-słupów pieniądze, które były zapłatą za rzekomo kupiony towar.
Pieniądze te, już w formie wypłaconej z banków gotówki, wracały do wpłacającego. Firma z Radomia, przez którą przechodziła całość spreparowanego paliwa, sprzedawała go później odbiorcom detalicznym - przede wszystkim właścicielom niewielkich stacji benzynowych w całej Polsce.
- Śledczy oszacowali, że wyłudzona w ten sposób obniżka podatku VAT wynosi ponad 9,5 mln zł. Dodatkowo członkowie grupy "wyprali" co najmniej 15,5 mln zł - powiedział Gąska.
O losach zatrzymanych zadecyduje katowicka Prokuratura Okręgowa. Mężczyznom grozi nawet 10 lat więzienia. Policja zapowiada, że sprawa jest rozwojowa i możliwe są kolejne zatrzymania.
To jedna z 23 spraw paliwowych prowadzonych obecnie przez policjantów z Wydziału Przestępczości Gospodarczej katowickiej komendy wojewódzkiej. Największe śledztwo objęło już ponad 200 podejrzanych, z czego ponad stu zostało tymczasowo aresztowanych. Łączny obrót tych grup przestępczych policjanci szacują na setki milionów złotych.
Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24