Śmierć na stoku pod Pilskiem

Narciarz pochodził z Korbielowa, pracował przy wyciągu narciarskim
Narciarz pochodził z Korbielowa, pracował przy wyciągu narciarskim
Źródło wideo: tvn24/sxc.hu
Źródło zdj. gł.: tvn24/sxc.hu
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
20–letni narciarz zginął, chociaż znał masyw Pilska jak własną kieszeń – pracował na wyciągu w Korbielowie, tam też mieszkał. Zginął, bo przecenił własne umiejętności?
Ratownik GOPR opowiada o okolicznościach wypadku

Ratownik GOPR opowiada o okolicznościach wypadku

Mężczyzna został znaleziony po południu w masywie Pilska. Najprawdopodobniej wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Znalazł go inny narciarz. Wezwał pomoc, ale mimo reanimacji nie udało się uratować 20-latka.

„Miał złamane wszystkie żebra”

- To był mieszkaniec Korbielowa i pracownik Gliwickiej Agencji Turystycznej – mówi jeden z pracowników GOPR. Do tragedii doszło na prostym odcinku trasy numer 1, na Hali Buczynki. Dokładne okoliczności wypadku nie są znane.

Apel o ostrożność w górach

Ratownicy GOPR poinformowali, że tej zimy interweniowali już około 540 razy. Najczęstsze wypadki to drobne urazy rąk i nóg. Zdarzały się także poważniejsze obrażenia kręgosłupa i narządów wewnętrznych.

GOPR i policja apelują o rozwagę na trasach narciarskich. W Beskidach w wielu miejscach warunki są trudne. Nie tylko tam.

14-latek zabił się na nartach w polskich górach, a 12-latka zginęła na stoku we Włoszech.

Źródło: TVN 24, PAP

Czytaj także: