Jedno jest pewne: Szczecin jutro rano będzie już na pewno funkcjonował normalnie Jedno jest pewne: Szczecin jutro rano będzie już na pewno funkcjonował normalnie
- Wszystko zmierza w dobrym kierunku, na wszystkich 10 głównych punktach zasilania, tzw. GPZ-ach jest zasilanie - mówił z kolei prezydent Szczecina Piotr Krzystek. Jak zaznaczył, miejski sztab kryzysowy będzie działał nadal, bo zasilanie miasta nie jest jeszcze pełne i opiera się na "jednej nitce". - Na razie jesteśmy pozbawieni rezerwowego zasilania, do czasu osiągnięcia, ok. godz. 22-23, pełnej gotowości przez elektrownię Pomorzany - wyjaśniał prezydent.
O 15:00 zrobiło się jaśniej
"Do 22:00 będzie prąd i będzie ciepło"
Prąd zaczął trafiać sukcesywnie do szczecińskich mieszkań już od godziny 15:00. Informowali nas o tym internauci na platformie Kontakt TVN24. Według zapewnień prezydenta Krzystka prąd miał pojawić się w większości domów do godziny 20:00".
- Oczywiście bierzemy pod uwagę, że lokalnie mogą wystąpić jakieś problemy. Służby będą wtedy reagowały na bieżąco. Jedno jest pewne: Szczecin jutro rano będzie już na pewno funkcjonował normalnie - zapewniał prezydent w TVN24. Jak zaznaczył, Szczecin po raz pierwszy walczył z tak wielką awarią: - Po raz pierwszy w historii awarii w tym samym momencie uległy wszystkie cztery źródła zasilania miasta - podkreślał.
Wcześniej Krzystek mówił na konferencji prasowej, że popołudniu uruchomiono przepompownię ścieków na Pomorzanach. - Nie było żadnych poważniejszych awarii sieci wodno-kanalizacyjnej i nie ma zagrożenia epidemiologicznego - mówił prezydent.
Zdążyć przed nocą
Główna linia energetyczna została uruchomiona po godzinie 14:30, ale do mieszkań prąd miał z niej popłynąć dopiero po godzinie 18:30. - Zwiększanie przepływu może następować stopniowo. W przeciwnym razie mogłoby dojść do kolejnej awarii - informował sztab kryzysowy.
Marcin Zydorowicz: Wszystko na dobrej drodze
Do "pełnej mocy" udało się podnieść po 15.00 Elektrownię Szczecin, która jest w stanie zapewnić miastu około 30% zapotrzebowania na energię. - Dzięki jej uruchomieniu mam informacje, że prąd już dociera do jednego ze szczecińskich szpitali. Jest to szpital w Szczecinie-Zdrojach - mówił wojewoda Zydorowicz.
Po godzinie 17:00 prąd przywrócono w zakładach chemicznych Police. - W zakładach właśnie włączono prąd i rozpoczęto rozruch urządzeń - informował tuż po 17.00 rzecznik spółki Rafał Kuźmiczonek. Instalacje w Zakładach Chemicznych Police były wyłączone przez kilkanaście godzin. Wcześniej rzecznik zapewniał, że w momencie odcięcia dopływu prądu wszystkie systemy awaryjne zadziałały sprawnie. Podkreślał również, że Police są ubezpieczone od tego rodzaju zdarzeń. Po 19:00 przywrócono normalną pracę kolei, a po 22:00 pracować pełną mocą ma już Elektrownia Pomorzany.
Pogoda nie odpuszcza
Przez cały wtorek energetykom nie ułatwiała pracy pogoda. W wielu miejscach województwa padał śnieg. Jak poinformowano na popołudniowej konferencji sztabu kryzysowego konferencji równolegle z awarią energetyczną, w związku z intensywnymi opadami mokrego śniegu, w kilku miejscowościach powiatu kamieńskiego doszło do lekkich podtopień. Tam sytuację na bieżąco monitorują strażacy, którzy wypompowują wodę z zabudowań.
- Nie ma zagrożenia ewakuacją mieszkańców - zapewniał podczas konferencji Zydorowicz. Sytuacja na tą chwilę jest opanowana, ale jeżeli pogoda miałaby się jeszcze pogorszyć, do pomocy mieszkańcom mają ruszyć dodatkowe służby.
Więcej patroli, coraz mniej wody
Krzystek: mieszkańcom Szczecina może zabraknąć wody
"Czarny scenariusz" zakładał, że miasto zostanie bez prądu do rana. - Dlatego ulice będą patrolować dodatkowe zastępy policji i wojska - zapewniał prezydent i apelował do mieszkańców, aby w razie możliwości nie wychodzili wieczorem z domów.
Największe problemy, z jakimi borykało się miasto, dotyczyło kłopotów z kanalizacją. Groźba, że mieszkańcom może zabraknąć wody oddaliła się, gdy udało się uruchomić przepompownię ścieków na Pomorzanach.
W szpitalach i szkołach spokój
W szpitalach sytuacja jest opanowana. Placówki pracowały na prądzie z agregatów. Mimo to część zaplanowanych zabiegów w niektórych placówkach trzeba było przełożyć na inne terminy.
Mimo problemów z prądem, w większości szkół podstawowych, przeprowadzono egzamin dla szóstoklasistów. Do testu nie podeszli uczniowie tylko z czterech szkół. Egzamin napiszą w późniejszym terminie. W pozostałych placówkach odwoływano lekcje, ale dzieci nie zostały pozbawione opieki. - W środę wszystkie szkoły będą pracowały już normalnie. Podobnie jak zakłady komunikacji miejskiej - zapewnia prezydent Krzystek.
"Katastrofalne warunki atmosferyczne" przyczyną awarii
Spółka PSE–Operator SA poinformowała w komunikacie, że do wyłączenia czterech linii najwyższych i wysokich napięć doszło z powodu "katastrofalnych warunków atmosferycznych". Firma określiła awarię jako lokalny blackout (lawinowa utrata mocy w sieci energetycznej na znacznym obszarze).
- Wstępna analiza pozwala stwierdzić, że do lokalnego black-outu doszło w wyniku niezależnego od siebie wyłączenia czterech linii energetycznych zasilających dzielnice położone na lewym brzegu Odry, w tym dwóch linii 220 kV i dwóch linii 110 kV”. Tego typu zdarzenie ma charakter nadzwyczajny i nie jest uwzględniane w wymaganych analizach niezawodności pracy sieci. Pozostanie w pracy choćby jednej z czterech linii pozwoliłoby na utrzymanie się lokalnych elektrociepłowni i uniknięcie black-outu – podkreślono w komunikacie.
Spółka poinformowała, że „przed wystąpieniem awarii obie linie 220 kV były w dobrym stanie technicznym, co stwierdzono podczas okresowych (corocznych) ocen ich stanu technicznego".
Możliwe odszkodowania
Dyrektor szczecińskiego oddziału dystrybutora energii elektrycznej - firmy Enea Operator - Sławomir Bielecki poinformował, że "możliwe są odszkodowania dla mieszkańców Szczecina w związku z awarią linii energetycznych i brakiem prądu". Zaznaczył jednak, że "kwestie te regulują stosowne zapisy w umowach, które są zawierane z każdym odbiorcą indywidualnie".
Źródło: TVN24, tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24