"Polska z Brukseli wygląda okazale"

"Polska oglądana z Brukseli prezentuje się okazale"
"Polska oglądana z Brukseli prezentuje się okazale"
Źródło: TVN24
Zmieniliśmy swój wizerunek w Europie z "polnische Wirtschaft" na kraj, który nie tylko potrafi wybić się na niepodległość, ale też dobrze gospodarować - zapewniał w "Faktach po Faktach" Janusz Lewnadowski, który na codzień przygląda się Polsce z brukselskiej perspektywy unijnego komisarza ds. budżetu. Według niego nie oznacza to wcale, że możemy spać całkiem spokojnie, bowiem w całej Europie mamy "podgorączkowy stan inflacyjny". - Są powody do czujności - mówił.

- Polska oglądana z Brukseli prezentuje się okazale. Natomiast wjeżdżając tu człowiek widzi te problemy, które są tak mocno obecne w mediach - mówił Lewandowski. Jak zapewniał, mimo naszych kłopotów z rosnącą inflacją wciąż jesteśmy postrzegani jak silny kraj ze stabilną walutą.

Żywotność polskiej gospodarki nie bierze się z Warszawy, bierze się z przedsiębiorczości, z optymizmu konsumpcyjnego, czyli ma dość solidne podstawy Janusz Lewandwoski, komisarz ds. budżetu UE

Siła nie leży w Warszawie

Lewandowski oceniał też wypowiedzi premiera Donalda Tuska i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, którzy w ostatnich dniach zapewniają, że inflacja w najbliższych miesiącach będzie spadać. Według niego ufają oni, że "dobry, niepolityczny" i dobrze postrzegany w Europie szef NBP wraz z Radą Polityki Pieniężnej zapanuje nad inflacją.

Podkreślał przy tym, że w naszym przypadku na wzrost gospodarczy i tak nie wpływają decyzje podejmowane w Warszawie. - Żywotność polskiej gospodarki nie bierze się z Warszawy, bierze się z przedsiębiorczości, z optymizmu konsumpcyjnego, czyli ma dość solidne podstawy - stwierdził. Jak dodał, jedyną słabością są inwestycje, które, poza tymi finansowanymi z UE, nie wyglądają zbyt dobrze.

Ostrożnie w kampanii

Lewandowski nie ma wątpliwości, że "podgorączkowy stan inflacyjny" stanie się bronią opozycji w kampanii wyborczej. Ostrzegał jedynie, aby nie wykorzystywać jej niepotrzebnie ponad miarę.

- Byle zachować szczyptę odpowiedzialności, tzn. nie udramatyzować tej polskiej sceny gospodarczej do tego stopnia, że te lęki udzielą się ludziom - dlatego, że Polska jest w tej chwili budowana również na optymizmie konsumpcyjnym - mówił.

Noga w drzwiach Euro

Pytany o strefę euro i moment przystąpienia do niej, stwierdził, że rząd dobrze wybrał strategię na czas zawirowań w krajach południa Europy. Jak oceniał, przez wiele lat korzystały one z dobrej opinii solidnych państw strefy Euro doprowadzając do kryzysu. Teraz konieczny jest "remont strefy Euro".

Czym dla Polski jest strefa euro? (TVN24)

Czym dla Polski jest strefa euro? (TVN24)

Polską strategię w tej sytuacji nazwał strategią "nogi w drzwiach". Jak wyjaśniał polega ona na tym, że uczestniczymy w reformowaniu zasad funkcjonowania strefy, zgłaszamy swoje propozycje, ale nie jesteśmy częścią wspólnoty walutowej.

Będzie dobry budżet

Na koniec rozmowy Lewandowski mówił o tym, czym zajmuje się w Komisji Europejskiej, czyli o budżecie UE na lata 2014-2020. Zdradził, że będzie on korzystny, także dla Polaków. - Mogę obiecać, ze jeżeli nic się nie zawali (odpukać), to ten budżet będzie przyzwoity - powiedział.

Źródło: tvn24

Czytaj także: