Nożem masarskim w serce

Nożem masarskim w serce
Nożem masarskim w serce
Źródło wideo: TVN24, sxc.hu
Źródło zdj. gł.: TVN24, sxc.hu
Wystarczyła krótka kłótnia i "rzucanie mięsem", by nadziać się na nóż masarski kolegi. Do szpitala w Jaśle trafił młody mężczyzna z raną kłutą serca. Obaj pracowali przy rozbiórce półtusz.

Do "wypadku", jak początkowo sądziła policja, doszło 2 kwietnia. - Wstępne ustalenia wskazywały na to, że w masarni w Jaśle doszło do wypadku, w którym bardzo poważnie skaleczył się pracownik tej firmy - mówi Paweł Międlar, rzecznik KWP w Rzeszowie.

Operacja na sercu

"Skaleczenie" 28-latka było tak poważne, że mężczyzna został natychmiast wzięty na stół operacyjny.

W Wielki Piątek w godzinach porannych przywieziono do nas nieprzytomnego młodego człowieka z raną kłutą okolicy przedsercowej. Damian Różycki, ordynator chirurgii w Jaśle

- Młody człowiek miał ranę kłutą okolicy przedsercowej - mówi ordynator chirurgii w Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle, Damian Różycki.

Jak się okazało, mężczyzna miał przebite serce, a dokładnie lewą komorę i tylną ścianę.

Cios od kolegi

Mężczyzna został szybko zoperowany.

Jak ustalili policjanci, ten ranny mężczyzna miał rano w pracy zatarg ze swoim kolegą-współpracownikiem. Doszło między nimi do utarczki słownej, która zakończyła się ciosem nożem w serce. Paweł Międlar, rzecznik KWP w Rzeszowie

Tymczasem jak ustaliła policja, niemal śmiertelną ranę zadał mężczyźnie nie nieszczęśliwy traf, a kolega z pracy. - Po kilku dniach okazało się, że mamy do czynienia z czynem zabronionym - powiedział Międlar z rzeszowskiej policji.

- Jak ustalili policjanci, ten ranny mężczyzna miał rano w pracy zatarg ze swoim kolegą-współpracownikiem. Doszło między nimi do utarczki słownej, która zakończyła się ciosem nożem w serce.

35-letni nożownik trafił do aresztu. Prokurator zarzucił mu usiłowanie zabójstwa.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: