Po wizycie młodzieżowej wycieczki jeden z pracowników muzeum zauważył brak pieniędzy i biletów. Zaalarmował policję, która w ostatniej chwili zdołała zatrzymać odjeżdżający z terenu obiektu autokar. Żeby ustalić, kto ukradł pieniądze i bloczki biletowe, na komisariacie przeszukano wszystkich uczestników wycieczki - 40 osób.
Sprawcy próbowali pozbyć się dowodów i wyrzucić monety do toalety. Pieniądze i bilety znaleziono jednak w autokarze - schowane w kanapkach, skarpetkach, a nawet w założonym gipsie jednego z wycieczkowiczów.
Sprawcami kradzieży okazali się 16-letni mieszkaniec Krakowa i 17-letni mieszkaniec Libiąża. Okazało się, że ta sama grupa młodzieży wcześniej zwiedzała synagogę we Włodawie i i tam także zniszczyła eksponaty - parochet, a także modlitewnik.
Jak podaje policja, nastolatkom grozi kara do 5 lat więzienia.
Źródło: IAR