Łup z obozu zagłady ukryli w kanapkach

 
Zrabowane przedmioty znaleziono przy dwóch chłopcach
Źródło zdj. gł.: KWP Lublin
Dwóch nastolatków w czasie wycieczki okradło Muzeum byłego Hitlerowskiego Obozu Zagłady w Sobiborze. Chłopcy w wieku 16 i 17 lat zniszczyli kilka eksponatów oraz ukradli 1200 zł i bloczki biletowe. By ustalić sprawcę kradzieży, policja zawiozła na komisariat całą wycieczkę - w sumie 40 osób.

Po wizycie młodzieżowej wycieczki jeden z pracowników muzeum zauważył brak pieniędzy i biletów. Zaalarmował policję, która w ostatniej chwili zdołała zatrzymać odjeżdżający z terenu obiektu autokar. Żeby ustalić, kto ukradł pieniądze i bloczki biletowe, na komisariacie przeszukano wszystkich uczestników wycieczki - 40 osób.

Sprawcy próbowali pozbyć się dowodów i wyrzucić monety do toalety. Pieniądze i bilety znaleziono jednak w autokarze - schowane w kanapkach, skarpetkach, a nawet w założonym gipsie jednego z wycieczkowiczów.

Sprawcami kradzieży okazali się 16-letni mieszkaniec Krakowa i 17-letni mieszkaniec Libiąża. Okazało się, że ta sama grupa młodzieży wcześniej zwiedzała synagogę we Włodawie i i tam także zniszczyła eksponaty - parochet, a także modlitewnik.

Jak podaje policja, nastolatkom grozi kara do 5 lat więzienia.

Źródło: IAR

Czytaj także: