Janusz Palikot odpowiada na zarzuty
Według informacji TVN24, prokuratura apelacyjna w Lublinie przez ostatni tydzień badała umorzoną sprawę nielegalnego finansowania kampanii wyborczej Janusza Palikota. Polecenie takie wydał prokurator krajowy, który nakazał swoim podwładnym ponowne zbadanie wszystkich akt. W czwartek lubelscy prokuratorzy uznali, że umorzenie sprawy Palikota było zasadne. Oświadczenie to nie kończy jeszcze sprawy, bo - jak wynika z informacji TVN24 - wszystkie dokumenty mają być teraz przesłane teraz do prokuratury krajowej, gdzie będą wnikliwie zbadane i ocenione. Dokumenty te mają trafić na biurko szefa krajowej dziś lub jutro.
Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu prokuratura krajowa odpowie, czy prokuratorzy zrobili wszystko, by to postępowanie się nie przedawniło. Jeżeli okaże się, że były jakieś uchybienia, to śledztwo w sprawie "słupów Palikota" może być wznowione.
Studenci i emeryci wspierali Palikota
Postępowanie w tej sprawie prowadziła prokuratura w Radomiu. Śledczy ustalili, że wśród darczyńców było kilkunastu studentów, którzy wpłacili po kilkanaście tysięcy złotych. Część z nich, jak pisała „Rzeczpospolita”, obecnie pracuje w urzędach kierowanych przez Platformę. W sumie kilkadziesiąt osób złożyło się na sumę ponad 856 tys. zł. Pod koniec lutego jednak śledztwo umorzono z powodu przedawnienia sprawy.
"Taśmy Palikota"
Według radnego lubelskiej PO Dariusza Piątka, prokuratura po prostu "uwaliła" całą sprawę. - Kampania Janusza Palikota była nielegalnie finansowana przez fikcyjne wpłaty studentów. Prokuratura ma na to dowody, ale „uwaliła” sprawę – powiedział Piątek w nagranej bez jego wiedzy rozmowie z „Gazetą Polską”. Posłuchaj "Taśm Palikota"
Marszałek: "polityczna piana" z Palikota
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski z PO mówi, że skoro sprawę kampanii Palikota umorzono w prokuraturze apelacyjnej w Lublinie, to dalsze dyskusje na ten temat są „biciem politycznej piany”. Marszałek z naciskiem zwracał uwagę, że zarzuty nie dotyczyły sprzeniewierzenia publicznych pieniędzy a ewentualnie „niezupełnie prawidłowego" wykorzystywania własnych pieniędzy.
Komorowski; "polityczna piana" ze sprawy Palikota
– Mam nadzieję, że minął w Polsce czas, gdy werdykty polityczne czy dziennikarskie nawet zastępują orzeczenia prokuratury – mówił marszałek.
Sam Janusz Palikot wszystkiemu zaprzecza i twierdzi, że w całej sprawie nie ma dowodów. - Są same insynuacje, one są obrzydliwe - podsumował całe zamieszanie poseł.
Źródło: tvn24