Chcą 105 mln dolarów od "właścicielki plantacji blogerów"

 
Pozew vs. Huffington Post
Źródło zdj. gł.: Wikipedia
- Arianna Huffington jest jak właścicielka niewolników na plantacji blogerów – twierdzi aktywista Jonathan Tasini i razem z 9 tysiącami piszących za darmo internautów pozywa założycielkę Huffington Post o 105 milionów dolarów.

Powstały w 2005 roku Huffington Post jest obecnie jednym z najchętniej odwiedzanych portali informacyjnych w USA, a jego założycielka, grecka emigrantka Arianna Huffington, jest uznawana za jedną z najbardziej wpływowych kobiet Ameryki. Portal, oprócz informacji, udostępnia też blogi pisane zarówno przez celebrytów, jak i zwykłych internautów. Za treść nie płaci, dlatego blogerzy, pod przewodnictwem nowojorskiego aktywisty Jonathan Tasini, który sam napisał ponad 250 tekstów, postanowili zawalczyć o swoje.

Bezpośrednim powodem wysłania pozwu jest niedawna fuzja Huffington Post z medialnym gigantem AOL, który za portal zapłacił 305 milionów dolarów. - Tu chodzi o sprawiedliwość. Arianna Huffington jest jak właścicielka niewolników na plantacji blogerów. Prawda jest taka, że bez blogerów nie ma Huffington Post i nie było by transakcji z AOL. Ona okradła nas wszystkich z uczciwych udziałów w przynoszącym zyski przedsiębiorstwie – argumentował Tasini w rozmowie z Wired.com.

Chcą udziału w zyskach

Pożywający uważają, że ich teksty tworzą około jednej trzeciej wartości, za którą sprzedany został portal. Ponadto generują ruch na stronie i przyczyniają się do wypracowania zysku, który w ubiegłym roku wyniósł 31 mln dolarów. Odszkodowania domagają się od AOL, TheHuffingtonPost.com, Arianny Huffington i współzałożyciela portalu Kena Lerera.

Rzecznik Huffington Post Mario Ruiz w oświadczeniu uznał pozew za "całkowicie bezwartościowy". – Nasi blogerzy używają naszej platformy po to, by ich pracę dostrzegło jak najwięcej ludzi. Po to samo idzie się do programów telewizyjnych: by promować swoje poglądy i pomysły. Poza grupą blogerów, z którą współpracuje tysiące ludzi na całym świecie, posiadamy też setki opłacanych wydawców, dziennikarzy i reporterów– stwierdził.

Ale Tasini ma już na koncie sukces w walce z innym medialnym gigantem, New York Timesem. 10 lat temu z piątką freelancerów pozwał gazetę za publikację ich artykułów w elektronicznej bazie danych bez opłaty i wygrał 18 milionów dolarów.

Źródło: Wired News

Czytaj także: