ABW weszło do prezydenckiego BBN

 
BBN znalazło się pod lupą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego znalazło się pod lupą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Chodzi o to, czy prezydencki organ doradczy przestrzega przepisy o ochronie informacji niejawnych. Według tygodnika "Wprost", sprawa ma związek z niedawnym wyciekiem tajnego raportu ABW.

- Od połowy września Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi kontrolę przestrzegania przepisów o ochronie informacji niejawnych w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego przy Kancelarii Prezydenta RP - poinformowała Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska z ABW,

Według niej, jest to kontrola planowa, zatwierdzona jeszcze w ubiegłym roku przez szefa ABW i zaopiniowana przez kolegium ds. służb specjalnych.

Robert Papliński z biura prasowego BBN także podkreślił, że jest to rutynowa kontrola, jakich ABW dokonuje w instytucjach, w których są w obiegu tajne dokumenty, i że nie ma dotychczas żadnych sygnałów, by kontrola wykazała nieprawidłowości.

Efekt przecieku?

Tygodnik "Wprost" twierdzi jednak, że kontrola to pokłosie niedawnego wycieku tajnego raportu ABW na temat strzelaniny w Gruzji w czasie wizyty w tym kraju prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z informacji tygodnika wynika, że ABW typuje jako źródła przecieku dwóch pracowników BBN.

Źródło: PAP, "Wprost"

Czytaj także: