TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Poseł pytał o koszty majowych wyborów. Odpowiedź Poczty Polskiej "całkowicie zaczerniona"

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Autor:
momo/kab
Źródło:
TVN24
Uchwała Poczty Polskiej ws. majowych wyborów
Uchwała Poczty Polskiej ws. majowych wyborówTVN24
wideo 2/3
TVN24Uchwała Poczty Polskiej ws. majowych wyborów

Poczta Polska w odpowiedzi na pytanie o koszt przygotowania majowych wyborów prezydenckich, które ostatecznie się nie odbyły, wysłała dokumenty, w których niemal wszystko zostało zaciemnione. - Nawet tytuły są zaczernione - mówi Robert Kropiwnicki z Koalicji Obywatelskiej, który zapytał Pocztę o wydatki.

Ukryte zostały m.in. najbardziej kluczowe informacje, w tym jaki był skład specjalnego zespołu, powołanego do przygotowania głosowania korespondecyjnego, jakie wydano zgody na zakupy i na jakie kwoty. Zaciemniono również numery paragrafów i uchwał.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVn24 GO >>>

"Swoista pisowska omerta"

- Pytaliśmy o dokumenty związane z wyborami (wicepremiera Jacka - red.) Sasina, pytaliśmy o to, jakie koszty poniosła Poczta, bo powinniśmy wiedzieć, ile budżet państwa ma za to zapłacić. Tymczasem dostaliśmy całkowicie zaczernione dokumenty, w których nawet tytuły są zaczernione - powiedział w czwartek Kropiwnicki.

Treść uchwały

Ocenił, że jest to "zwykła kpina", która pokazuje, że "Poczta Polska, właściwie jej zarząd i komisarze polityczni PiS-u, którzy są w Poczcie, należą do zmowy pisowskiej". - To jest swoista pisowska omerta. Nie chcą nic powiedzieć, nie chcą ujawnić tego wszystkiego, żeby Polacy, ale też i pracownicy Poczty nie dowiedzieli się, ile tak naprawdę kosztowały te sasinowe wybory, które się nie odbyły - powiedział poseł KO.

Kropiwnicki: Uchwała Poczty Polskiej to swoista pisowska omerta
Kropiwnicki: Uchwała Poczty Polskiej to swoista pisowska omertaTVN24

Premier unika odpowiedzi

Pytany o tę sprawę przez reportera TVN24 premier Mateusz Morawiecki nie udzielił konkretnej odpowiedzi. - Dzisiaj opozycja udaje, że nie było stanu ogromnego zagrożenia na koniec marca i początek kwietnia, ale Polacy nie mają tak krótkiej pamięci - stwierdzi szef rządu.

Jak dodał, "wtedy wiele krajów, w tym Niemcy i Korea Południowa organizowali wybory wyłącznie w trybie korespondencyjnym". - W tym kontekście my również podjęliśmy taką decyzję, ponieważ nie wiedzieliśmy, czy powiedzie nam się plan "wypłaszczania" epidemii - wyjaśnił.

Morawiecki: Opozycja udaje, że nie było stanu ogromnego zagrożenia na koniec marca i początek kwietnia

Autor:momo/kab

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości