Merkel studzi nadzieje Gruzji na szybkie przystąpienie do UE i NATO

TVN24

Aktualizacja:

Nie powinniśmy obiecywać, że przystąpienie Gruzji do Unii Europejskiej i NATO nastąpi szybko - powiedziała w Tbilisi kanclerz Niemiec Angela Merkel. W jej ocenie wymaga to dalszych reform w tym kraju oraz stworzenia działających unijnych struktur akcesyjnych.

Podczas drugiego dnia pobytu na Kaukazie Południowym Merkel przyznała, że bliskość Rosji stanowi "pewną trudność" w kwestii przystąpienia Gruzji do zachodnich organizacji. Podkreśliła zarazem wagę ścisłej współpracy bez formalnej akcesji Gruzji do UE.

"Studzenie" nadziei w Gruzji

W ocenie agencji dpa wypowiedź kanclerz "studzi nadzieje Gruzji na szybkie przystąpienie do UE i NATO".

Przemawiając na Tbiliskim Uniwersytecie Państwowym Merkel powtórzyła również swoją krytykę zajęcia terytoriów Osetii Południowej oraz Abchazji przez Rosję. - Nie można tego zaakceptować - oświadczyła. W jej ocenie na rozwiązanie tego problemu potrzeba jednak czasu. Agencja dpa pisze, że na piątek zaplanowane jest spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z przywódcą Osetii Południowej.

Wcześniej w czwartek Merkel powiedziała, że Gruzja powinna zostać zaklasyfikowana jako kraj bezpieczny. Występujący z kanclerz na wspólnej konferencji prasowej gruziński premier Mamuka Bachtadze powtórzył, że jego państwo aspiruje do członkostwa w UE i NATO oraz zapowiedział, że jego rząd będzie kontynuował podjęte reformy. Merkel zadeklarowała w tym kontekście wsparcie dla Gruzji.

Wizyta w rocznicę wojny

Położona nad Morzem Czarnym i licząca blisko cztery miliony mieszkańców Gruzja stanowi pierwszy etap trzydniowej podróży kanclerz Niemiec po krajach Kaukazu Południowego. W piątek Merkel uda się do Armenii, a dzień później do Azerbejdżanu. Jak zauważa agencja dpa, wszystkie te kraje są dla Berlina atrakcyjne ze względu na bogate zasoby surowcowe.

Wizyta Merkel w Gruzji ma miejsce kilka dni po 10. rocznicy kilkudniowego konfliktu zbrojnego między Rosją a Gruzją, który wybuchł w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 r.

Po serii osetyjsko-rosyjskich prowokacji Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową - regionem, który oderwał się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskał faktyczną niezależność od Tbilisi. Moskwa odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb gruzińskiego terytorium. W wyniku konfliktu Rosja uznała niepodległość nie tylko Osetii Południowej, lecz także drugiej separatystycznej republiki gruzińskiej, Abchazji.

Separatystyczne regiony Gruzji
PAP

Autor: mm\mtom / Źródło: PAP